TO HOME PAGE

 

 

 

11 Września - trzecia prawda.

(Wersja w języku polskim, zawierająca dodatkowe zdjęcia i filmy)

 

 

To read this article in English, click here: http://www.911thology.com/nexus1.html

 

Прочитать эту статью на русском можно здесь: http://www.911thology.ru/nexus1.html

 

 

 

 

 

 

“ …Jeżeli powiesz odpowiednio podłe kłamstwo i będziesz je wystarczająco długo powtarzał, to ludzie w końcu w nie uwierzą. Ale kłamstwo to można podtrzymywać jedynie dopóty, dopóki Państwo może chronić ludzi od politycznych, ekonomicznych i/lub wojskowych konsekwencji wynikających z tego kłamstwa. Wtedy priorytetem Państwa staje się użycie wszelkich środków, by represjonować tych, którzy poddają to kłamstwo w wątpliwość, ponieważ prawda jest śmiertelnym wrogiem kłamstwa, a zatem prawda jest śmiertelnym wrogiem Państwa".

 

- Joseph Goebbels, Minister Propagandy Nazistowskiej III Rzeszy Niemieckiej w latach 1933-1945.

 

 

 

 

" …Społeczeństwo opiera się w sumie na przekonaniu, że” Big Brother” jest wszechmocny, a rządzący są nieomylni. Ponieważ jednak w rzeczywistości” Big Brother” nie jest wszechmocny i rządzący nie są nieomylni, zachodzi potrzeba ciągłego dostosowywania sposobu postrzegania faktów. Słowem kluczowym jest tu "czarno-biały"(„blackwhite”).  Podobnie jak w przypadku wielu słów tzw. nowomowy, słowo to ma dwa różne znaczenia. W stosunku do oponenta, przeciwnika, oznacza ono zwyczaj uporczywego twierdzenia, że czarne jest białe, wbrew oczywistym faktom. W stosunku do członka elity, oznacza to lojalną gotowość jej przedstawiciela do twierdzenia, ze czarne jest białe, gdy wymaga tego interes lub dyscyplina partii. Ale oznacza to również gotowość do uwierzenia, co więcej do utwierdzenia się w głębokim przekonaniu, że rzeczywiście czarne jest białe i że nigdy nie sądziło się inaczej. Wymaga to ciągłej zmiany postrzegania przeszłości, a jest możliwe dzięki sposobowi myślenia, który dotyczy wszystkich i jest określany, jako podwójne myślenie (doublethink)…

 

- George Orwell, "Nineteen Eighty-Four".

 

 

 

 

" …Musimy mówić prawdę o terroryzmie. Nie będziemy tolerować teorii spiskowych traktujących o wydarzeniach z 11-go Września; są to wierutne kłamstwa, które próbują dowieść, że wina nie leży po stronie terrorystów, że nie oni są winni…

 

-        Wystąpienie prezydenta G. W. Busha na Zgromadzeniu Ogólnym Narodów Zjednoczonych w siedzibie ONZ - Nowy Jork, 10 listopad 2001 09:38 EST

 

 

 

 

O tak. Zgadzam się. Zróbmy to, Panie Bush. Skończmy z tolerowaniem tych skandalicznych teorii spiskowych natychmiast... 

 

 

Zacznijmy od najbardziej skandalicznej ze wszystkich teorii spiskowych na temat wydarzeń z 11-go Września 2001 – od tej, która stwierdza, że paliwo lotnicze („kerozyna”), jest w stanie przekształcić wielkie ilości stali konstrukcyjnej w lotny mikroskopijny pył, a miejsce tego niesamowitego zdarzenia nazwane zostanie punktem zerowym, epicentrum, „ground zero”.

 

 

 

 

11. Wrzesień: Die Wahrheit dritte

 

 

11 Września - trzecia prawda.

 

(Wersja w języku polskim, zawierająca dodatkowe zdjęcia i filmy)

 

 

Opublikowano pierwotnie w języku niemieckim przez NEXUS magazin, pomiędzy październikiem i listopadem 2010 roku.

http://www.nexus-magazin.de/ausgaben/nexus-magazin-31-oktober-november-2010 Strony 2, 32-49.

 

 

 

 

 

Jest to Polskie tłumaczenie artykułu opublikowanego za uprzejmą zgodą wydawców magazynu NEXUS, oraz zgodą autora, którym jest - Dimitri A. Khalezov. 

 

 

 

Informacja o prawach autorskich: 

 

 

Każdy ma prawo do re-publikacji tego artykułu w dowolnym języku, pod warunkiem, że treść artykułu nie będzie w żaden sposób zmieniona, oraz pod warunkiem, że oryginalne źródło informacji: nazwisko autora, oraz NEXUS magazin, będą należycie wymieniane w treści artykułu wraz ze wszystkimi linkami i dodatkowymi informacjami w formie, w jakiej one występują w oryginale.

 

 

Angielska, Polska i Arabska wersje niniejszego artykułu w formacie MS Word i PDF są dostępne do pobrania za pomocą poniższych linków:

 

 

http://www.911-truth.net/11th_of_September-the_Third_Truth_NEXUS_magazine_English.doc   

http://www.911-truth.net/11th_of_September-the_Third_Truth_NEXUS_magazine_English.pdf  

http://www.911-truth.net/11th_of_September-the_Third_Truth_NEXUS_magazine_Polish.doc   

http://www.911-truth.net/11th_of_September-the_Third_Truth_NEXUS_magazine_Polish.pdf  

http://www.911-truth.net/11th_of_September-the_Third_Truth_NEXUS_magazine_Arabic.doc   

http://www.911-truth.net/11th_of_September-the_Third_Truth_NEXUS_magazine_Arabic.pdf

 

 

 

Trzecia prawda o jedenastym września

 

 

Oficjalna wersja wydarzeń z 11 września jest tzw. „stekiem bzdur” i jest to fakt znany niezależnej społeczności. Ale co tak naprawdę się wtedy wydarzyło? Nowa seria rewelacji opublikowanych przez byłego oficera wywiadu nuklearnego byłego ZSSR wprawiła w osłupienie nawet tych, którzy uważali, że znają skrywaną prawdę o 11-tym Września.

 

 

 

 

 

 

Dimitri Khalezov

 

 

W jaki sposób doszło do zawalenia się budynków WTC? Analiza przeprowadzona przez eksperta od wybuchów jądrowych prowadzi nas do szokujących konkluzji.

 

 

Podczas, gdy zwykli ludzie widzieli jak dwa samoloty wbijają się w bliźniacze wieże World Trade Center w Nowym Jorku, a następnie obie te wieże zapadają się w chmurach pyłu, szok był zbyt wielki by zwykły człowiek był w stanie analizować obserwowane wydarzenia.

 

 

W tym momencie w umysłach ludzi zaszczepiono przekonanie, jakoby to puste aluminiowe samoloty były w stanie przebić i spenetrować potężne, stalowe konstrukcje budynków, a lotnicze paliwo („kerozyna”) jest w stanie zamienić je później w lotny, mikroskopijny pył…

 

 

Prędzej czy później te niedorzeczne przypuszczenia musiały zostać zweryfikowane i odrzucone. Zawalenie się bliźniaczych wież WTC nie miało absolutnie nic wspólnego z żadnymi samolotami, ani też z rzekomymi pożarami powstałymi na skutek wycieku paliwa lotniczego. Ten oczywisty fakt zaprząta myśli milionów Amerykanów przez ostatnie, co najmniej 6 lat, niezgadzających się z oficjalna wersja zdarzeń, które doprowadziły do zawalenia się World Trade Center. Gdy pierwotny szok spowodowany wydarzeniami z 11-go Września ustąpił, wielu ludzi zaczęło zdawać sobie sprawę, że nieścisłości w oficjalnej wersji wydarzeń, jest po prostu zbyt wiele.

 

 

Pierwsze, co zwraca uwagę to fakt, iż kolejność, w jakiej bliźniacze wieże zawaliły się, nie odpowiada kolejności, w jakiej zostały uderzone przez „samoloty”. Wieża Południowa, która była uderzona, jako druga, zawaliła się, jako pierwsza a Północna Wieża, uderzona, jako pierwsza – zawaliła się, jako druga. Oznacza to ni mniej ni więcej, że płomienie trawiły Północną Wieżę przez 1 godzinę i 42 minuty, zanim doprowadziło to do jej zawalenia się, (jako drugiej), a tylko 56 minut zajęło pożarowi doprowadzenie do zawalenia się Południowej Wieży, (jako pierwszej). Biorąc pod uwagę fakt, iż pożary w obu wieżach spowodowałaby porównywalna ilość kerozyny, oraz fakt, że wieże były bliźniacze (miały absolutnie identyczna wytrzymałość), staje się jasny brak związku zawalenia się bliźniaczych wież z pożarami.

 

 

Później badacze 9/11 zwrócili uwagę na fakt, że budynek nr7 – WTC7 (niesamowicie wytrzymały, potężny, nowoczesny 47-mio piętrowy wieżowiec o konstrukcji ramowej), zawalił się w bardzo podobny sposób o 17.20 tego samego dnia, a nie był on uderzony przez żaden samolot. O ile w oficjalnym raporcie, to rzekomo „kerozyna ze zbiorników samolotów” spowodowała zawalenie się bliźniaczych wież, o tyle zawalenie się budynku WTC-7 było niewytłumaczalne do tego stopnia, że w oficjalnym Raporcie Komisji 9/11 w ogóle o tym fakcie nie wspomniano – tak jakby zawalenie się wielkiego 47-mio piętrowego, nowoczesnego wieżowca nie było warte wzmianki. Zestawienie tych trzech faktów, oraz wiele innych niejasności dotyczących przyczyn zniszczenia WTC, spowodowało, że wiele osób badających te wydarzenia doszło do wniosku, iż są oszukiwane przez władze i że zniszczenie WTC nie miało nic wspólnego z żadną kerozyną, ani żadnymi samolotami, ponieważ nie były one do tego potrzebne. Sam fakt zawalenia się budynku WTC-7 późnym popołudniem 11-go Września 2001 dowodzi, że obecność „samolotów terrorystów” była nieistotna a budynki WTC zawaliłyby się tak czy inaczej, niezależnie od tego czy były jakieś „samoloty” czy też nie. Komuś po prostu zależało na tym, żeby WTC zostało zburzone i jest to jedyny powód, dla którego do tego doszło. Zapoczątkowało to powstanie tzw. „9/11 Truth Movement”.

 

 

Zaczęto oskarżać Rząd Stanów Zjednoczonych o umyślne zniszczenie World Trade Center w procesie tzw. “kontrolowanego wyburzenia". Coraz więcej amerykanów  zaczęło również oskarżać własny rząd o to, że jest główną siłą stojącą za atakami z 11-go Września. W końcu ponad 65%  populacji USA deklarowało niedowierzanie w oficjalne wyjaśnienie ataków na World Trade Center i przyczyn jego zniszczenia.

 

 

Każdy, kto obserwował dość uważnie ówczesne sprawozdania może pamiętać te zdjęcia, na których mówi się o "trzeciej eksplozji":

 

 

 

 

Tekst na ekranie: NAJŚWIEŻSZE WIADOMOŚCI

trzecia eksplozja wstrząsa World Trade Center

w Nowym Jorku     

 

 

 

Tekst na ekranie: NAJŚWIEŻSZE WIADOMOŚCI

trzecia eksplozja powoduje zawalenie się

World Trade Center w Nowym Jorku 

 

 

 

Video - YouTube direct link:   http://www.youtube.com/watch?v=7oZ1h8mYwbw

 

 

 

VIDEO 1:

 

 

 

 

 

Oto on – materiał filmowy CNN, gdzie tekst wskazuje na to, że „trzecia eksplozja” wstrząsa, po czym powoduje zawalenie się Południowej wieży World Trade Center . Północna wieża (ta z anteną) wciąż jeszcze stoi – zawali się później w związku z „czwartym wybuchem”, lecz CNN w międzyczasie otrzyma surowa reprymendę z "góry" i nigdy już nie użyje tak niepoprawnego słowa jak „eksplozja” w odniesieniu do WTC. Bliźniacze wieże World Trade Center uznane zostaną za „zniszczone przez kerozynę”, a budynek WTC-7 (ten, w który nie trafił żaden „samolot terrorystów”) za „zniszczony przez olej napędowy” (zapas paliwa diesla do generatorów prądotwórczych zasilania awaryjnego, rzeczywiście był przechowywany w budynku WTC-7).

 

 

 

Oczywiście większość tych, którzy nie zgadzają się z oficjalnymi twierdzeniami, oskarża rząd USA o umyślne i celowe wyburzenie World Trade Center. Ponieważ jednak niewiele osób ma pojęcie o samym procesie wyburzania, ani tez o konstrukcji budynków WTC, powstało wiele tzw. „teorii spiskowych” starających się wytłumaczyć jak doszło do zniszczenia WTC. Jedni twierdza, ze był to proces sekwencyjnego detonowania rozmieszczonych uprzednio konwencjonalnych ładunków wybuchowych, inni mówią, że użyto tajemniczej substancji zwanej „nano-termit”, którym „owinięto” jakoby każdy stalowy element konstrukcji nośnej bliźniaczych wież, jeszcze inni twierdzą, iż użyto „broni przyszłości” - potężnego lasera umieszczonego na orbicie ziemskiej. Oczywiście wszystkie tego typu teorie są wzajemnie sprzeczne, a ich propagatorzy spędzają czas na kontestowaniu faktu jakoby to rząd USA stał za wydarzeniami z 11-go Września, oraz na wzajemnym obwinianiu się o zaciemnianie prawdziwego obrazu wydarzeń. Rzecz w tym, ze żaden z „wyznawców” tych „teorii spiskowych” nie ma pojęcia o tym, co się naprawdę stało i jak doszło do zniszczenia budynków WTC, a co gorsza, żaden z nich nie wie, dlaczego tak się stało.

 

 

Autor tego artykułu postara się przedstawić czytelnikowi, coś odmiennego. Zamiast prezentować kolejna „teorię spiskową”, autor zaprezentuje zeznanie naocznego świadka, poparte jego doświadczeniem i wiedzą nabytą podczas służby w wywiadzie nuklearnym byłego ZSRR. Mam nadzieję, że czytelnik otrzyma znacznie lepsze wytłumaczenie wydarzeń z 11-go Września, niż te, które można znaleźć w innych specjalistycznych źródłach, traktujących w Internecie o zniszczeniu World Trade Center.

 

 

 

Ground Zero i ground zero.

 

 

Na początek chciałbym przypomnieć wszystkim, że miejsce byłego World Trade Center w Nowym Jorku zostało nazwane w języku angielskim "Ground Zero" (z dużej litery - epicentrum, punkt zerowy).  Wiele osób jednak nie do końca zdaje sobie sprawę, co właściwie oznacza ten angielski termin, ani też, jak duże znaczenie ma fakt jego użycia w odniesieniu do miejsca, w którym stały budynki kompleksu World Trade Center. Wielu po prostu traktuje pojęcie „ground zero” (epicentrum, punkt zerowy) jakby to była nazwa własna – nazwa miasta, czy statku na przykład. Jednak niewielu pamięta dzisiaj, że dziwna nazwa „ground zero” została użyta w odniesieniu do WTC o nazbyt szybko, żeby była to nazwa własna. Prawie natychmiast po upadku bliźniaczych wieź WTC (kilka godzin zanim zawalił się budynek WTC-7, po południu 11-go Września 2001r.), wszyscy oficjele, a nawet kilku reporterów telewizyjnych zaczęło używać sformułowania „ground zero” w odniesieniu do miejsca katastrofy. Wszystkie dzienniki następnego dnia użyły terminu „ground zero” pisanych małymi literami w odniesieniu do miejsca, gdzie jeszcze dzień wcześniej znajdował się kompleks World Trade Center, a niektóre dzienniki, również 13-tego Września wciąż pisały „ground zero” z małych liter. Dopiero 13-go Września ktoś uświadomił sobie swój błąd i nagle to dziwne miano zostało podniesione w statusie do „Ground Zero” z dużych liter i uzyskało status nazwy własnej.

 

 

No tak, tylko, co z określeniem „ground zero” zanim podniesiono jego status do poziomu nazwy własnej? Dlaczego ktoś miałby nazwać w ten sposób miejsce katastrofy prawie natychmiast po zawaleniu się „Bliźniaków” (potocznie amerykanie nazywali wieże WTC – „Twins” – bliźnięta, bliźniaki)? Czy była to pomyłka spowodowana szokiem w wirze bezprecedensowych wydarzeń 11-go Września? Dokładnie tak - to była pomyłka spowodowana ogólnym zamieszaniem, jednak nie w tym sensie, że przypisano nieodpowiednie określenie do nazwania miejsca katastrofy, bo nikt nie miał głowy żeby zastanawiać się nad tym jak powinno być nazwane miejsce zdarzeń. Określenie „ground zero” zostało nadane w odniesieniu do miejsca katastrofy przez Oddziały Obrony Cywilnej.

 

 

Specjaliści z Departamentu Obrony Cywilnej mieli absolutna rację, gdy używali sformułowania „ground zero” w odniesieniu do miejsca upadku wież WTC i nie było w tym żadnej pomyłki z ich strony. Było to epicentrum, miejsce zerowe, ”ground zero” w ich rozumieniu, użyte w odniesieniu do miejsca gdzie prowadzili akcje ratunkowa. W istocie błąd polegał na tym, że określenie „ground zero” dotarło do reporterów i niechcący „wyciekło” do opinii publicznej. Później było po prostu zbyt późno, by można było cokolwiek zrobić z tą dziwna nazwą miejsca katastrofy i przedstawicielom władz USA, nie pozostało nic innego, jak tylko nadać operacyjnemu określeniu Obrony Cywilnej, status nazwy własnej „Ground Zero”, w odniesieniu do miejsca katastrofy kompleksu World Trade Center.

 

 

Przytoczę tu historię jednego z tzw. „Ground Zero responders”, (first responder - członek służb przeszkolony do pierwszego kontaktu w czasie wypadków), który spędził pewien okres czasu na rumowisku WTC. Był tam jednak wystarczająco długo, by rozwinęła się u niego rzadka choroba: acute myelogenous leukemia (ostra forma białaczki). Dwa urywki z zatrważającego artykułu “Death by Dust[[1]] (śmierć z powodu pyłu), wystarczą, żeby zwrócić nasza uwagę na „niewytłumaczalne” zjawiska związane z pyłem i radiacją, które leżą u podstaw naszych dalszych rozważań.

 

 

 

“…ponieważ Walcott był detektywem, spędził pięć miesięcy nie tylko na samym “Ground Zero”, lecz również brał udział w poszukiwaniu zwłok. Wdychał wyziewy Dolnego Manhattanu i przeszukiwał rumowisko na Staten Island. Welcott zdawał sobie sprawę, że wszystko, co było w wieżach powinno być na rumowisku, lecz oprócz od czasu do czasu znajdowanych kawałków metalu, pozostał tylko pył, drobne ziarenka pyłu – żadnych kawałków mebli, żadnej armatury, ani choćby jednej komputerowej myszki.

 

Czasem detektywi chronili się w drewnianych szopach, przed jak to Walcott lubił zwać “złymi dziwnymi oparami”. Pewnego dnia siedział w takiej szopie wraz z kolegami. Jedli batony i pili wodę sodową, gdy wszedł jeden z agentów FBI. Agent FBI ubrany był w kompletny kombinezon ochronny, hełm i maska haz-mat uszczelnione dodatkowo taśmą samoprzylepną. Walcott porównał swój wygląd z wyglądem agenta FBI w pełnym ochronnym kombinezonie I wtedy pojawiła się w jego umyśle myśl: Co jest nie tak w tej scenie?[[2]]...”

 

 

 

Tak Panie Walcott, niestety coś było nie tak w tej scenie, bardzo nie tak….

 

 

ci agenci FBI, którzy nie mieli żadnych skrupułów, by pokazywać się nieposiadającym żadnej ochrony „szaraczkom”, w kompletnych kombinezonach ochronnych, dzisiaj nie cierpią z powodu białaczki, ani żadnej innej odmiany nowotworu. Oni przeżyją swoje życie, zaledwie wspominając swoja krótką wizytę na zgliszczach World Trade Center.

 

 

Drogi czytelniku – wystarczy, że zajrzysz do odpowiedniego słownika, by zobaczyć, co oznacza ten dziwny zwrot, a nie będziesz już miał żadnych wątpliwości – zrozumiesz natychmiast, co było nie tak.

 

 

 

 

     

ground zero punkt na powierzchni (ziemi) dokładnie poniżej, lub powyżej miejsca detonacji bomby atomowej lub termojądrowej.

 

Powyżej – jedyne znaczenie terminu “ground zero” zawarte w The New International Webster’s Comprehensive Dictionary of the English Language (Deluxe Encyclopedic Edition 1999, ISBN 1-888777796), strona 559.

 

 

 

Należy dodać, że John Walcott wciąż walczy z choroba, lecz żyje w przeciwieństwie do wielu jego kolegów, którzy pracowali na obszarze “Ground Zero” i nie mieli tyle szczęścia. 17-tego grudnia 2007 pojawiła się wzmianka w Internecie[[3]], że John Walcott przeszedł bardzo bolesną operacje przeszczepu szpiku kostnego.  Od tamtej pory żyje dzięki immuno-depresantom, które zapobiegają odrzuceniu przeszczepu, oczywiście nie wychodzi z domu w obawie przed infekcją, gdyż jego system odpornościowy praktycznie nie funkcjonuje.

 

 

Czuję się w obowiązku wyjaśnić, że potrzeba transplantacji szpiku kostnego zachodzi u pacjentów wystawionych na duże dawki jonizującego promieniowania szczątkowego i/lub przenikliwego, u których własny szpik kostny został zniszczony przez promieniowanie radioaktywne. Właściwością promieniowania radioaktywnego jest to, że uszkadza ono komórki szpiku kostnego zdecydowanie bardziej niż inne komórki ciała ludzkiego. Dlatego ofiary promieniowania cierpią z powodu białaczki – im większa dawka promieniowania - tym większe uszkodzenie szpiku kostnego, a zatem cięższy przebieg choroby. John Walcott cierpiał na jedna z najcięższych postaci białaczki – przed przeszczepem szpiku kostnego żył wyłącznie dzięki transfuzjom krwi, ponieważ jego krew nie regenerowała się w ogóle.

 

 

Promieniowanie jonizujące nie tylko niszczy, lub ciężko uszkadza szpik kostny, lecz dodatkowo, zwłaszcza, gdy radioaktywne drobiny dostana się do organizmu przez ich spożycie lub wdychanie radioaktywnych oparów, promieniowanie może wywoływać różne postacie raka praktycznie we wszystkich częściach ciała, również jednocześnie w kilku miejscach na raz. O ile lekarz łatwo mógłby próbować tłumaczyć powstanie takich zmian mówiąc, że “azbest”, coś na temat „toksycznych oparów”, lub “toksycznych drobin kurzu”, o tyle uszkodzenie szpiku kostnego można powiązać tylko z radioaktywnym promieniowaniem jonizującym.

 

 

Dokładnie z tego powodu agenci FBI, którzy pojawiali się na terenie „Ground Zero”, ubrani byli w kombinezony ochronne, i pełne maski haz-mat dodatkowo uszczelnione taśmą samoprzylepną, by chronić się nie, jak sadził John Walcott przez oparami, lecz przed wdychaniem lotnego radioaktywnego pyłu i radioaktywnych wyziewów. Oni nie chcieli cierpieć z powodu białaczki ani innych postaci raka.

 

 

 

 

 

 

Ochotnicy na terenie “Ground Zero” wśród szczątków Bliźniaczych Wież, w strumieniach radioaktywnych oparów unoszących się spod zgliszcza – zdjęcie zrobiono mniej więcej piec tygodni po katastrofie.

 

 

 

Domyślam się, że niektórzy czytelnicy mogą być zbyt zszokowani tymi odkryciami i mogą nie zechcieć mi uwierzyć, sadząc, iż po prostu szukam sensacji i kontestuję poszlaki. Jednak historia John’a Walcott’a i agentów FBI ubranych w kombinezony ochronne na terenie „Ground Zero” jest prawdziwa, niezależnie od tej publikacji skromnego autora artykułu, tak samo jak istnieje aktualna poprawna (czytaj: poprawna politycznie) definicja terminu „ground zero”, która przed wydarzeniami z 11-go Września brzmiała następująco:

 

 

 

 

“ground’ ze’ro” – punkt na powierzchni ziemi lub wody dokładnie pod, dokładnie ponad, lub w którym (to punkcie) wybucha bomba atomowa lub wodorowa.

 

      Webster’s Encyclopedic Unabridged Dictionary of the English Language (Wydanie przygotowane w 1989, opublikowane w 1994, ISBN 0-517-11888-2).

 

 

 

 

“ground zero” = punkt na powierzchni ziemi dokładnie pod miejscem eksplozji broni nuklearnej.

 

       Dictionary of Military Terms (Peter Collins Publishing 1999, ISBN 1-901659-24-0).

 

 

 

 

“ground ze-ro” /,.’../ n [U] miejsce, gdzie eksploduje bomba NUKLEARNA, miejsce wystąpienia największych zniszczeń.

 

      Longman Advanced American Dictionary (nowy,  pierwszy raz wydany w 2000, ISBN 0 582 31732 0).

 

 

 

“ground zero” noun 1 [C zwykle w liczbie pojedynczej] miejsce, w którym wybucha bomba nuklearna: podmuch był odczuwalny 30 mil od ground zero. 2 [U] miejsce byłego kompleksu World Trade Center w New York City, który został zniszczony w ataku z 11-go Wrześnie 2001.

 

        Cambridge Advanced Learner’s Dictionary, 2-gie wydanie. (drugie wydanie z 2006, ISBN-13 978-0-521-60499-4 – wydany po wydarzeniach 11-go września - jest szeroko dostępne).

 

 

 

Pokazane przykłady wzięte są z kompletnych, nieskróconych wydań słowników i zawierały jedyną, dokładną definicje terminu “ground zero, “…Jeśli nie wierzysz w to, co widzisz i wolisz udać się do najbliższej księgarni, by kupić słownik języka angielskiego - nie spiesz się. Gdy tam już dotrzesz zdziwisz się jeszcze bardziej, ponieważ nie można już znaleźć na półkach słownika zawierającego jedynie starą, prawdziwą definicję tego terminu. Słowniki wydane przed 11-tym września, których wycinki pokazałem powyżej, zostały dawno temu usunięte z półek księgarń i zastąpione nowymi, wydanymi po 11-tym września. Niestety język angielski stal się pierwszą ofiarą zbrodni 11-go Września…

 

 

Zdjęcia słowników zamieszczone poniżej nie były obecne w artykule NEXUS magazin. Zdecydowałem się je dodać do wersji internetowej, ponieważ dobrze ilustrują to, co wcześniej powiedziałem.

 

 

Zdjęcia porównują podobne słowniki tych samych wydawców, zanim i po tym, jak niechcący nadano nowe znaczenie do sformułowania „ground zero”, w związku z nuklearnym wyburzeniem kompleksu World Trade Center.

 

 

 

 

 

ground zero n. punkt na powierzchni ziemi lub wody który jest dokładnym miejscem detonacji broni nuklearnej, lub punkt dokładnie nad, lub pod nim.       

 

ground zero n. 1 punkt eksplozji nuklearnej punkt na powierzchni ziemi lub wody, który jest dokładnym miejscem detonacji broni nuklearnej, lub punkt dokładnie pod, lub nad nim. 2 punkt optyczny lub centrum zdarzenia * rozdarty wojna kraj jest punktem zerowym (w centrum uwagi) dla międzynarodowej siatki terrorystów. 3 poziom podstawowy, najbardziej podstawowy poziom lub początkowy punkt działania * uczyć się programowania od punktu zerowego        

 

 

Powyżej – “Encarta” słownik Microsoft – wydania 1999 i 2001.

 

 

 

 

 

ground zero punkt na powierzchni ziemi dokładnie  pod miejscem wybuchu nuklearnego w powietrzu.         

                                                                                        

ground zero punkt na powierzchni ziemi dokladnie pod miejscem wybuchu nuklearnego w powietrzu; a zupełnie nowy początek (fig).

 

 

Powyżej – The Chambers Dictionary – wydania z 1998 i 2006.

 

 

 

 

 

ground zero, punkt na powierzchni ziemi, w którym, lub nad którym ma miejsce eksplozja nuklearna. 

 

ground zero,1, punkt na powierzchni ziemi, w którym, lub nad którym ma miejsce eksplozja nuklearna. 2,miejsce ataków 11-go Września w Nowym Jorku. 3,centrum doniosłych wydarzeń.

 

 

Powyżej – New American Webster Handy College Dictionaries – wydania z 1995 i 2006.

 

 

 

 

 

ground zero noun punkt na powierzchni ziemi dokładnie pod miejscem eksplozji broni nuklearnej, lub środek krateru, jeśli bron eksploduje na ziemi. Również powierzchnia zero.

 

ground zero 1. Również powierzchnia zero, punkt na powierzchni ziemi dokładnie pod punktem eksplozji broni nuklearnej, lub środek krateru, jeśli broń eksploduje na ziemi. 2. Cel pocisku, bomby, etc. 3. Punkt początkowy lub bazowy, * gdy zaczynam się uczyć włoskiego ponownie, muszę wrócić do punktu zero. Ground Zero teren w Nowym Jorku, USA, zniszczony w terrorystycznym ataku na World Trade Center 11-go Września 2001.

 

 

Powyżej – The Macquarie Dictionary (of the Australian English) – wydania z 2001 i  2005.

 

 

 

 

 

 

ground zero, punkt na powierzchni ziemi lub wody który jest w miejscu, lub dokładnie pod lub nad centrum eksplozji bomby nuklearnej.

                                                                                

ground zero 1 miejsce gdzie zginęło wielu ludzi, lub gdzie doszło do znacznych zniszczeń, zwłaszcza z powodu eksplozji nuklearnej. 2.miejsce gdzie dochodzi do gwałtownych, szybkich przemian

 

 

Powyżej – The Macmillan Dictionary wydanie z 1987, oraz The Macmillan Essential Dictionary of Learners of English wydanie z 2002 (ten drugi słownik jest mniejszy i zawiera mniej słów i mniej definicji niż ten pierwszy – wydany w 1987; mimo tego posiada rozszerzoną definicje terminu „ground zero”).

 

 

 

 

 

ground zero, punkt na powierzchni ziemi lub wody dokładnie poniżej, dokładnie powyżej, lub w miejscu w którym eksploduje bomba atomowa lub wodorowa.

 

ground zero 1. Punkt na powierzchni ziemi lub wody lub dokładnie pod, dokładnie ponad, lub w miejscu w którym eksploduje bomba atomowa lub wodorowa. 2. sam początek, lub najbardziej podstawowy poziom; niektórzy studenci zaczynają od punktu zero. [1945-1950]

 

 

Powyżej – Random House Webster's Unabridged (pełna wersja, nieskrócona) Dictionary wydanie z 1983, oraz Random House Webster's Unabridged Dictionary - “niesławne“ wydanie z 11-go Września (numer ISBN dla tego słownika: 0-375-42566-7  został zarezerwowany właśnie tego dnia: 11-go Września 2001, dlatego data 9/11 widnieje, jako data oficjalnej publikacji tego wydawnictwa, gdy w rzeczywistości wydano go później).

 

 

 

 

 

ground zero, punkt na powierzchni ziemi lub wody dokładnie poniżej, dokładnie powyżej, lub w miejscu w którym eksploduje bomba atomowa lub wodorowa.

 

ground zero 1. Punkt na powierzchni ziemi lub wody lub dokładnie pod, dokładnie ponad, lub w miejscu w którym eksploduje bomba atomowa lub wodorowa. 2. sam początek, lub najbardziej podstawowy poziom; niektórzy studenci zaczynają od punktu zero. [1945-1950]

 

 

Powyżej – Webster's Encyclopedic Unabridged Dictionary of the English Language - wydanie z 1994, oraz Webster's Encyclopedic Unabridged Dictionary of the English Language, New Deluxe Edition - wydanie z 2001 (the Webster’s Encyclopedic Dictionary of the English Language jest dokładną kopią wydawnictwa Random House Webster's Unabridged Dictionary –  dlatego te dwa zestawy zdjeć wygladają dokładnie tak samo).

 

 

 

 

 

 

ground zero n punkt na powierzchni ziemi lub wody lub dokładnie poniżej lub powyżej epicentrum eksplozji nuklearnej

 

ground zero 1 punkt na powierzchni ziemi lub wody lub dokładnie poniżej lub powyżej epicentrum eksplozji nuklearnej. 2 obszar wielkich zniszczeń3 (czasem dużymi literami) nazwa nadana zdewastowanemu obszarowi zburzonych wież World Trade Center w nowym Jorku po 11-tym Września 2001r

 

 

Powyżej – the Collins English Dictionary– wydania z 2001 i 2003r.

 

 

 

 

 

ground zero punkt na powierzchni ziemi lub wody lub bezpośrednio pod lub nad epicentrum eksplozji nuklearnej.        

                                                                                  

ground zero 1 punkt na powierzchni ziemi lub wody lub bezpośrednio pod lub nad epicentrum eksplozji nuklearnej. 2 (często Ground Zero) miejsce gdzie znajdowały się budynki World Trade Center w Nowym Jorku, zburzone w ataku terrorystów 11-go Września 2001.

 

 

Powyżej – The New Penguin English Dictionary– wydania z lat 2000 i 2003.

 

 

 

 

 

ground zero n. [U] miejsce eksplozji  bomby NUKLEARNEJ, w  którym są największe zniszczenia.

 

ground zero n. [U] 1 miejsce eksplozji dużej bomby, w którym są największe zniszczenia. 2 Ground Zero miejsce w Nowym Jorku, gdzie budynki World Trade Center były zniszczone przez Terrorystów 11-go Września 2001.

 

 

Powyżej – Longman Advanced American Dictionary – wydania z lat 2000 i 2007.

 

 

 

 

 

 

ground zero > n. punkt detonacji broni nuklearnej         

                                                                                         

ground zero n.> 1. Miejsce destrukcyjnego zdarzenia, takiego jak wybuch nuklearny. 2.Centrum gwałtownych zmian lub wydarezń.

 

 

Powyżej – The American Heritage Desk Dictionary wydania z lat: 2001 i 2013.

 

 

 

 

 

ground zero n : punkt  na powierzchni ziemi lub wody bezpośrednio poniżej, powyżej lub w punkcie  eksplozji bomby atomowej

 

ground zero 1: centrum  szybkich znaczących przemian. 2: absolutny początek                                                                                  

 

 

Powyżej – Merriam-Webster’s biggest dictionary – Third New International Dictionary of the English Language Unabridged wydania z lat 1986, 2002.

 

 

 

 

 

ground zero n: punkt poniżej, powyżej lub miejsce eksplozji nuklearnej

 

ground zero 1: punkt na powierzchni ziemi gdzie eksplozja ma miejsce 2: punkt centralny punkt  szybkich zmian 3: punkt początkowy do startu

 

 

Powyżej – Merriam-Webster’s Dictionary wydanie z 1999 and Merriam-Webster’s Learner’s Dictionary wydanie z 2010 ( ten po lewej nigdy nie był wznowiony, a ten drugi nie był wydany przed rokiem 2010r. Jednak oba te wydawnictwa są identyczne w sensie ich wartości dla języka angielskiego, jak i w sensie ich zawartości tzn. ilość stron, objętość, ilość definicji).

 

Nie ma nic dziwnego, czy nielogicznego w tym, że ktoś postarał się zmienić encyklopedyczne znacznie terminu “ground zero”, jeśli masz jakieś wątpliwości przeczytaj przytoczone “złote myśli” na pierwszych stronach niniejszego artykułu.

 

 

 

 

Nuklearne wyburzenie kompleksu WTC.

 

 

Autor niniejszego artykułu, Dimitri Khalezov był oficerem w jednostce numer 46179 byłego ZSRR. Pełna nazwa jednostki to: “Specjalny oddział 12-tego Dyrektoriatu Ministra Obrony ZSRR do spraw wywiadu nuklearnego.12-ty Dyrektoriat był komórka w Ministerstwie Obrony ZSRR odpowiedzialną za nadzór działań dotyczących produkcji, przechowywania i stanu technicznego arsenału nuklearnego ZSRR. Specjalny wydział 12-tego Dyrektoriatu był odpowiedzialny za wykrywanie eksplozji nuklearnych na świecie, oraz za monitorowanie i obserwowanie zagrożeń wynikających z prób z bronią jądrową. Do zadań Specjalnej Jednostki 12-go Dyrektoriatu należał też nadzór nad przestrzeganiem międzynarodowych paktów i układów dotyczących użycia i badań nad bronią nuklearną. Niewiele osób wie, że w roku 1976 miedzy USA a ZSRR podpisano tzw. “Peaceful Nuclear Explosions Treaty” - na mocy tego układu obie strony miały obowiązek wzajemnie informować się o zamiarze użycia ładunków nuklearnych w celach niewojskowych. 12-ty Dyrektoriat Ministerstwa Obrony ZSRR był komórką powołaną do nadzorowania przestrzegania tego układu.

 

 

Podczas służby w tej jednostce, pod koniec lat 80-tych dowiedziałem się o istnieniu procedury tzw. „emergency nuklear demolition scheme” - planu awaryjnego nuklearnego wyburzenia wież WTC, zakładającego zdetonowanie wbudowanych uprzednio, ładunków termonuklearnych o mocy 150 kiloton każdy, umieszczonych 50 metrów poniżej najniższych kondygnacji bliźniaczych wież World Trade Center.

 

 

Było to dziwne dla autora i innych oficerów z 12-tego Dyrektoriatu, że ktoś mógłby być na tyle szalony, żeby dopuszczał możliwość faktycznego zdetonowania ładunków nuklearnych o mocy 150 kiloton każdy (umieszczonych 50 metrów pod najniższym poziomem każdej z wież WTC) w tak gęsto zaludnionym miejscu jak Manhattan w Nowym Jorku. Zrozumiałe jest, że w 12-tym Dyrektoriacie zakładano, iż oczywiście nikt nie ma zamiaru użyć tego typu procedury, a istnieje ona tylko i wyłącznie z powodu konieczności uzyskania zezwolenia na budowę kompleksu World Trade Center. Musimy w tym miejscu podać, że ówczesne prawo budowlane stanu Nowy Jork, jak również Stanu Chicago nie zezwalało na budowę drapaczy chmur, dopóki w planie budowy nie był zawarty plan bezpiecznego wyburzenia danego budynku w przypadku nagłej konieczności, czy też po zakończeniu jego eksploatacji.

 

 

Pod koniec lat 60-tych, gdy powstał plan wybudowania Wież WTC, ich założenia konstrukcyjne („steel-frame” - konstrukcja z ram stalowych), były tak nowatorskie, że nikt nie wiedział w owym czasie jak miałoby wyglądać ich ewentualne wyburzenie, a ponieważ koncepcja kontrolowanej implozji była skuteczna w odniesieniu do budynków budowanych w starej technologii, należało znaleźć nowe rozwiązanie, które mogłoby być zastosowane do wyburzenia tak wytrzymałych stalowych konstrukcji, jak bliźniacze wieże WTC, co przekonałoby urzędników z departamentu budownictwa do wydania zgody na ich budowę. I rzeczywiście - znaleziono rozwiązanie: nuklearne wyburzenie.

 

 

 

 

Krótko na temat idei użycia ładunków nuklearnych w procesach wyburzania.

 

 

Pomysł użycia ładunków nuklearnych w celu wyburzania różnych budowli, czy konstrukcji, pojawił się dokładnie w momencie pojawienia się broni nuklearnej, czyli na początku lat 50-tych poprzedniego stulecia. Początkowo broń nuklearna była nazywana bronią atomową, wiec proces użycia ładunków atomowych nazwano odpowiednio, procesem atomowego wyburzania. Po dziś dzień nazewnictwo jak i gradacja ładunków nuklearnych odnosi się do początkowych idei. Inżynieryjne ładunki nuklearne znane są, jako SADM – Special Atomic Demolition Munition (atomowy ładunek burzący) oraz MADM – Medium Atomic Demolition Munitions ( medium – średnie).

 

 

Przez wielu SADM jest rozpoznawana, jako „small” – mała, w odróżnieniu od special, gdyż rzeczywiście są to stosunkowo małe ładunki rzędu 1 kilotony ( 1 kilotona – odpowiada sile wybuchu 1-go tysiąca ton trotylu). Trzeba też wiedzieć, że nowoczesne SADM mają regulowana moc wybuchu i można je nastawić na przykład na wybuch o mocy 0.1 kilotony lub nawet 0.01 kilotony (ekwiwalent wybuchu 100 ton trotylu lub nawet 10 ton trotylu), wiec rzeczywiście zasługują na miano small – małych ładunków nuklearnych w odróżnieniu do special – specjalnych. Innym nadanym SADM mianem jest mini-nukes (mini bomby atomowe) oraz „suit-case nuke” – nowe pojęcie w odniesieniu do ładunku nuklearnego – „walizkowa” w znaczeniu mieszcząca się w tzw. „dyplomatce” bomba atomowa. To ostatnie niech nie utwierdza czytelnika w przekonaniu, że małą bombę atomowa można umieścić w aktówce, chociaż byłoby to technicznie możliwe dzisiaj, przy wykorzystaniu najnowocześniejszych technologii. W rzeczywistości ładunek nuklearny, oparty na masie krytycznej uranu-235 musi ważyć w granicach 50-70 kg i można by go zmieścić w dużym plecaku.

 

 

Średnie ładunki MADM są większe zarówno w rozumieniu ich mocy – 15 kiloton, czyli ekwiwalentu wybuchu 15-tu tysięcy ton trotylu, jak też swojej w masie – w granicach 200 kg i wielkości porównywalnej do zbiornika gazu propan-butan stosowanego do zasilania domków jednorodzinnych. Obydwa rodzaje ładunków nuklearnych mogłyby być skutecznie użyte w procesie wyburzania wielkich konstrukcji takich jak: mosty, tunele, struktury podziemne, bunkry, wielkie budowle naziemne itp. Jest jednak „mały problem”, nie chcemy pozbyć się starych struktur wysadzając je po prostu w powietrze i zastanawiać się później, co zrobić z ich resztkami pokrywającymi kilometry kwadratowe miast, czy innych terenów, chcemy te konstrukcje zredukować do postaci „kupki gruzu” na jak najmniejszej przestrzeni, dodatkowo uniknąć zniszczenia otoczenia tych obiektów, które chcemy wyburzyć.

 

 

Dlatego inżynierowie, przygotowujący kontrolowane wyburzenie jakiejś budowli, wpierw analizują jej konstrukcje nośną, obliczają dokładnie miejsca i siłę detonacji konwencjonalnych ładunków wybuchowych w celu załamania konstrukcji nośnej, w pożądany sposób i wywołania efektu implozji, (czyli zapadnięcia się budynku w obrysie jego fundamentów).

 

 

W wypadku próby użycia „emergency” (w razie nagłej konieczności) ładunków nuklearnych w procesie wyburzania, sprawa wyglądałaby zupełnie inaczej.

 

 

Ludzie, którzy mieliby w razie nagłej konieczności użyć ładunków nuklearnych w celu wyburzenia budowli, nie mieliby, ani dość czasu, ani odpowiedniej wiedzy, do przeprowadzenia tak dokładnych obliczeń, jak to się dzieje w przypadku konwencjonalnego kontrolowanego wyburzenia. Osoby te, w najlepszym wypadku dysponować będą ogólna wiedza techniczną i podstawową wiedzą na temat eksplozji nuklearnej. Dlatego użycie ładunku nuklearnego w tym przypadku nie byłoby działaniem w celu „eleganckiego złożenia” danej konstrukcji, lecz raczej przypominałoby próbę jej zniszczenia za wszelka cenę. Z tego powodu moc ładunku jądrowego, użytego w celu wyburzenia konstrukcji w przypadku nagłej konieczności, byłaby o wiele za duża, w związku, z czym większość energii wybuchu zostałaby „zmarnowana” i zostałaby zużyta na wytworzenie znanych nam efektów eksplozji nuklearnej takich jak: promieniowanie cieplne, fala uderzeniowa, promieniowanie jonizujące, impuls elektro-magnetyczny, nie mające nic wspólnego z zamierzonym efektem wyburzenia, a wywierające ogromny wpływ na otoczenie.

 

 

Należy dodać, że taki sposób na wyburzenie konstrukcji miałby o wiele niższą sprawność niż precyzyjnie obliczony efekt konwencjonalnej kontrolowanej implozji. Do tego pomysł wyburzenia konstrukcji przy użyciu ładunków jądrowych byłby niesłychanie drogim eksperymentem, Oparta na masie krytycznej uranu tzw. „mini-nuke” jest warta kilka milionów dolarów amerykańskich, podobny ładunek oparty na masie krytycznej plutonu, będzie jeszcze bardziej kosztowny. Na pewno tysiąc ton trotylu jest tańsze niż ładunek jądrowy o sile 1 kilotony. Przy wykorzystaniu tysiąca ton trotylu można wyburzyć kilka budowli, a nie jedną konstrukcję, jak w przypadku ładunku jądrowego (zaś spowodować zniszczenie wielu rzeczy w otoczeniu). Reasumując te fakty należy stwierdzić, że użycie ładunków jądrowych w celu wyburzania jakiejkolwiek cywilnej infrastruktury w czasie pokoju, nie ma sensu, gdy mamy możliwość użycia w pełni kontrolowanej metody implozji z wykorzystaniem konwencjonalnych ładunków. W każdym przypadku konwencjonalna metoda będzie bezpieczniejsza, tańsza i bardziej efektywna, niż użycie ładunku jądrowego, chyba, że mamy do czynienia z zaistnieniem stanu wyższej konieczności.

 

 

Jak to się, zatem stało, że koncepcja użycia ładunku nuklearnego w celach wyburzania, znana ze swej kosztowności, malej efektywności, nie mówiąc już o zagrożeniach dla otoczenia, ta odrzucana wcześniej metoda, została „odkurzona” i zastosowana w procedurach ewentualnego wyburzenia budynków World Trade Center?

 

 

Stało się tak, ponieważ pod koniec lat 60-tych zrodziła się nowa koncepcja budowy wysokościowców oparta na założeniu, że cały budynek jest własną konstrukcja nośną. Nowy sposób budowania wieżowców polega na wykorzystaniu ram i prefabrykatów wykonanych z wysokowytrzymałej stali. Wbrew obiegowej opinii, nigdy żaden budynek o wspomnianej wyżej „ramowo-stalowej” konstrukcji, nigdzie na świecie nie był wyburzony zanim doszło do wypadków z 11-go Września 2001, choćby z powodu, że wszystkie tego typu budowle na świecie są stosunkowo nowe i ich czas po prostu nie nadszedł. Najwyższym budynkiem kiedykolwiek (przed WTC) wyburzanym w procesie kontrolowanej implozji był 47-mio piętrowy – Singer Building w Nowym Jorku, wzniesiony w 1908 roku a wyburzony w roku 1968. Budynek ten miał zdecydowanie słabszą konstrukcję, w porównaniu do nowoczesnych wysokościowców, których konstrukcja przypomina „stalowy prostopadłościan”, ze stalowym rdzeniem w środku. Zatem nikt nie miał żadnych doświadczeń jak do sprawy podejść. Właściwie można powiedzieć, wbrew obiegowej opinii, że nie jest możliwe wyburzenie wysokościowca, o konstrukcji „stalowo-ramowej” w procesie znanym powszechnie, jako konwencjonalna kontrolowana implozja.

 

 

W minionych latach, gdy ściany wieżowców budowane były z cegły, lub prefabrykatów betonowych a ich konstrukcję nośną tworzyły betonowe, lub żelbetonowe kolumny i podpory, można było wyliczyć siłę i kierunek wybuchu konwencjonalnych ładunków wybuchowych tak, żeby spowodować załamanie się konstrukcji nośnej budynku prawie we wszystkich ważnych punktach na raz i wywołać „zapadnięcie się” budowli mniej więcej na płaszczyźnie jej fundamentów. Jednak nie jest możliwa taka kalkulacja w stosunku do wieżowców opartych na konstrukcji „stalowo-ramowej”, takich jak wieże WTC, budynek WTC-7 w Nowym Jorku, lub Sears Tower w Chicago.

 


Oto przykład, jak wyglądała konstrukcja jednej z bliźniaczych wież WTC:

 

 

 

 

 


Nie ma tu struktury nośnej, jako takiej, cała wieża jest w zasadzie konstrukcja nośną, opartą na wykorzystaniu ram zawierających kolumny z grubościennej podwójnej (w formie kształtownika zamkniętego o przekroju kwadratu) stali w ich ścianach oraz w trzonie budynku, który jednocześnie jest magistralą wind. Ten zwany po angielsku “tube-frame design”, jest nowym podejściem do budowy wysokościowców, dającym zarówno niezmiernie wytrzymałą, silną konstrukcję budynku, ale dodatkowo otwartą powierzchnię użytkową, nie zawierającą elementów nośnych budynku, jak to miało miejsce w konstrukcjach starszych. Element konstrukcyjny bliźniaków zawierał stalowe kolumny nośne rozmieszczone w odległości 1 metra jedna od drugiej w ścianach wieży, wzmocnione poprzecznie i łączone ze sobą nawzajem w wielu punktach. W każdej ze ścian budynku było 59 a w trzonie budowli 47 na każdej ze stron, takich ciągów kolumn biegnących od fundamentów po szczyt wieży, formując niezwykle silną, a zarazem stosunkowo elastyczna konstrukcje.

 

 

Przekrój takiej kolumny na zdjęciu przedstawiającym szczątki wieży WTC po atakach z 11-go Września poniżej:

 

 

 

Zwrócić należy uwagę na fakt, iż pokazane przekroje (prostokątne i kwadratowe), pozostałości po elementach konstrukcyjnych, pochodzą z górnych partii wież WTC, co jest powodem, że nie zostały one zmienione w lotny pył jak reszta konstrukcji.

 

Oto jeszcze jedno zdjęcie (pokazane w raporcie NIST), na którym widzimy elementy konstrukcyjne ścian i stropów bliźniaczych wież WTC:

 

 

 

Źródło nieznane. Zdjęcie opublikowane w raporcie NIST.

 

 

 

 

A oto przekrój kolumny ze ściany nośnej wieży WTC - fragment badany na miejscu katastrofy “Ground Zero”.

 

 

Te stalowe kolumny miały bardzo grube ściany, każda – 2,5 cala (6,35 cm), więc grubość stali w takiej kolumnie w każdym kierunku miała, co najmniej 5 cali (12.7 cm). Wyobraźmy sobie jak mocna jest tak gruba stal, oto dobre porównanie: główny przedni pancerz czołgu T-34 z czasów Drugiej Wojny Światowej miał grubość 1,8 cala (4,5 cm) i oczywiście miał tylko jedna ścianę (zdjęcie poniżej), mimo to, praktycznie żaden pocisk artylerii przeciwpancernej nie był w stanie go przebić, czy zniszczyć (co najwyżej, specjalne pociski przeciwpancerne mogły wypalić w nim mały otwór). Oczywiście, żadne materiały wybuchowe nie mogły też rozerwać, lub zniszczyć takiego pancerza. Biorąc pod uwagę, że bliźniacze wieże były skonstruowane ze stali prawie trzykrotnie grubszej niż pancerz czołgu, nie byłoby możliwe znaleźć sposób na zniszczenie ich kolumn jednocześnie – sekwencyjnie w celu wywołania pożądanego efektu implozji, głównego celu w procesie kontrolowanego wyburzenia.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Technicznie byłoby możliwe, oczywiście użycie potężnych ładunków przeciwpancernych w celu uszkodzenia każdej z kolumn konstrukcji, lecz i tak nie udałoby się wywołać efektu implozji. Bliźniacze wieże były po prostu zbyt silne i zbyt wytrzymałe, żeby była jakakolwiek gwarancja, że budynki zapadną się w obrysie fundamentów, a nie spowodujemy zamiast tego niekontrolowanego upadku wież, lub ich części i w efekcie uzyskamy obszar zniszczeń o promieniu ćwierć mili biorąc pod uwagę ich wysokość. Nie jest, zatem możliwe kontrolowane wyburzenie tak skonstruowanych wysokościowców w procesie znanym ogólnie, jako konwencjonalna kontrolowana implozja.

 

 

To samo dotyczy budynku WTC-7 i Sers Tower w Chicago. Oba te budynki wzniesiono używając tych samych założeń konstrukcyjnych, co Twin Towers (bliźniacze wieże WTC).

 

 

Tak czy inaczej, zgodnie ze stanowym prawem budowlanym, projektanci wysokościowców musieli przedstawić jakiś zadowalający plan ich wyburzenia, zanim plany budowy mogły być zaakceptowane przez The Department of Buildings (department budwnictwa). Nikt nie miał prawa wznosić budynków, które nie mogłyby być wyburzone w przyszłości. Był to główny powód, dla którego zastosowano w takich budowlach procedury nuklearnego ich wyburzania (w rozumieniu: środki techniczne, oraz sposoby ich użycia). Oczywiście procedury te nie były tworzone z myślą, że zostaną kiedykolwiek faktycznie użyte, przecież nikt nie miał żadnych praktycznych doświadczeń na tym polu, lecz powstały tylko i wyłącznie po to, by przekonać urzędników departamentu do wydania zgody na budowę wieżowców. Zdaje się, iż wszyscy biorący udział w tworzeniu procedur nuklearnego wyburzania, w rzeczywistości głęboko przekonani, że zaproponowane przez nich rozwiązanie nigdy nie zostanie wykorzystane w praktyce (przynajmniej za ich życia).

 

 

 

Jak to działa?

 

 

Przede wszystkim nuklearne wyburzenie w odniesieniu do wielkich konstrukcji nie ma nic wspólnego z użyciem jądrowych ładunków typu SADM (specjalny/mały lądunek atomowy), czy MADM (średni ładunek atomowy), które opisano wcześniej. Koncepcja jest zupełnie odmienna. Podczas procesu współczesnego nuklearnego wyburzenia obiektu cywilnego nie zakłada się eksplozji w atmosferze – z jej konsekwencjami takimi jak powstanie fali uderzeniowej, atomowego grzyba, promieniowania cieplnego, promieniowania przenikliwego i impulsu elektromagnetycznego. Wybuch następuje dość głęboko pod ziemią, mniej więcej na głębokości, na jakiej przeprowadza się typowe, próbne eksplozje atomowe, powoduje relatywnie niewielkie uszkodzenia bezpośredniego otoczenia, z wyjątkiem możliwego skażenia radioaktywnego, które jednak jest przyjmowane za dopuszczalne w tego typu projektach.

 

 

Na czym polega zasadnicza różnica miedzy wybuchem atomowym w atmosferze a takim samym wybuchem pod ziemia?

 

 

Podczas pierwszej fazy wybuchu nuklearnego (tak samo jak i termonuklearnego), cała energia eksplozji jest wyzwolona w formie tzw. promieniowania podstawowego (pierwotnego), głównie (prawie 99%) w formie promieniowania X (potocznie - promieniowanie rentgenowskie), reszta w postaci promieniowania gamma i w zakresie światła widzialnego. Zatem prawie cała, energia w postaci promieniowania X, zostanie zużyta na ogrzanie otaczającego epicentrum powietrza w promieniu dziesiątków metrów. Dzieje się tak, ponieważ promienie X nie mogą przemieszczać się na dużą odległość i są pochłaniane w atmosferze. Ciągłe rozgrzewanie stosunkowo niewielkiej objętości powietrza bezpośrednio w otoczeniu epicentrum, skutkuje pojawieniem się tzw. kuli ognistej, będącej niczym innym jak powietrzem ogrzanym do ekstremalnych temperatur. Kule te są przyczyną powstania dwóch pierwszych czynników rażenia podczas atmosferycznego wybuchu nuklearnego: powstanie promieniowania cieplnego i powstanie fali uderzeniowej.

 

 

W wypadku podziemnej eksplozji nuklearnej zdarzenia wyglądają zupełnie inaczej. W otoczeniu małego punktu “zero”, w którym umieszczony jest lądunek atomowy nie ma atmosfery, wiec cala energia promieniowanie X będzie zużyta na rozgrzanie otaczających epicentrum skał, co spowoduje ich przegrzanie, roztopienie i w końcu wyparowanie. Powstaje wtedy podziemna „jaskinia” o kształcie sferycznym, której promień będzie zależał od siły wybuchu – mocy użytego ładunku nuklearnego. Pewne ogólne pojęcie o tym, ile skały może zostać odparowane w czasie takiej eksplozji, daje tabela przedstawiona poniżej, gdzie ilość roztopionej i odparowanej skały zależnie od jej typu, podana jest w tonach materiału skalnego w przeliczeniu na kilotonę mocy ładunku:

 

 

 


Jako przykład: detonacja ładunku termonuklearnego o mocy 150 kiloton, umieszczonego odpowiednio głęboko pod ziemią w środowisku skał granitowych spowoduje powstanie „pustej” przestrzeni o średnicy 100 metrów – tak jak pokazano na schemacie:

 

 

 

 

 

  

 

 

Fundamenty wysokościowców sięgają 20 – 30 metrów pod powierzchnie gruntu, wiec nietrudno jest obliczyć gdzie należy umieścić lądunek nuklearny - tzw. “zero-box”, w taki sposób by jaskinia powstała podczas eksplozji nie sięgnęła do powierzchni ziemi, a objęła w jej górnej części najniższe partie fundamentów wieżowca, który chcemy wyburzyć.

 

 

W przypadku wież WTC, ich fundamenty sięgają 27 metrów w głąb gruntu, a ładunki o mocy 150 kiloton umieszczono 77 metrów pod ziemią, lub 50 metrów licząc od najniższych kondygnacji fundamentów. Termonuklearna eksplozja tych ładunków na głębokości 77 metrów, wytworzy ekstremalnie rozgrzaną przestrzeń, sięgającą w jej górnych partiach dolnych poziomów fundamentów wież WTC, wciąż nie sięgając bliżej niż 27 metrów do powierzchni gruntu, a zatem okoliczne struktury nie byłyby dotknięte skutkami wybuchu, z wyjątkiem jedynie możliwości skażenia radioaktywnego w przypadku wydostania się opar na powierzchnię. Wieża straciłaby fundamenty i zostałaby „zassana” do wnętrza super gorącej jaskini, po czym uległaby stopieniu w jej wnętrzu, a górne niestopione partie konstrukcji stworzyłyby rodzaj sarkofagu.

 

 

Procedura nuklearnego wyburzenia budynku WTC-7, oraz Sears Tower w Chicago opiera się na tych samych założeniach.

 


Jednak pozostaje jeszcze jeden czynnik, który należy uwzględnić w tego typu projektach. Co dzieje się z materiałem skalnym odparowanym podczas wybuchu?  Popatrzmy na schemat poniżej:

 

 

 

 

Typowe procesy fizyczne zachodzące podczas idealnego, podziemnego wybuchu nuklearnego.

 

 

 



 

 

 

1)     Eksplozja nuklearna zaczęła ogrzewać otaczającą epicentrum skałę.

 

 

2)     Odparowany materiał skalny. Jako wynik “zniknięcia” odparowanej skały powstaje tzw. wstępna przestrzeń wypełniona gazem, powstałym z odparowanych skał. Jako wynik ogromnego ciśnienia rozgrzanego gazu, przestrzeń wstępna powiększa swoja objętość kosztem otaczających ją warstw, wciąż jeszcze posiadających formę litej skały.

 

 

3)     „Jaskinia” osiąga swój ostateczny rozmiar, pod wpływem ekstremalnego ciśnienia wcześniejszej objętości gazu (pokazaną, jako obszar na zewnątrz wykropkowanej linii). Ponieważ odbyło się to kosztem „rozpychania” sąsiadujących warstw, ich materiał skalny został znacznie ściśnięty.

 

 

4)     Ostateczny obraz. Biała przestrzeń: podziemna „pusta” przestrzeń w jej docelowej objętości, część niebieska: tak zwana “crushed zone” strefa kompletnie sproszkowanego materiału skalnego w postaci mikroskopijnego pyłu (średnica drobiny pyłu wynosi w granicach 100 mikronów – 0,1 mm), strefa zielona: tzw. „damaged zone” – częściowo pokruszona skała, odłamki skalne rożnej wielkości.

 

 

 

Powyższy schemat w uproszczeniu obrazuje wszystkie ważne procesy fizyczne, zachodzące podczas idealnego (w znaczeniu wystarczająco głęboko pod powierzchnią ziemi) wybuchu nuklearnego. Staje się teraz zrozumiałe, że ciśnienie gazów powstałych z odparowanej skały wywoła dwa pożądane przez nas zjawiska: 1) rozszerzy rozmiar powstałej w wyniku wybuchu “pustej” przestrzeni do jej ostatecznej wielkości; 2) ponieważ ekspansja następuje kosztem otaczających ją warstw skalnych, powstają dodatkowo dwie strefy, z których każda zawiera materiał skalny w różnym stopniu zniszczenia.

 

 

Strefa bezpośrednio przylegająca do „pustej” przestrzeni powstałej w eksplozji - zwana „crushed zone”, może mieć średnicę odpowiadającą średnicy tej pierwszej i zawiera specyficzną „materię” w postaci kompletnie sproszkowanego materiału skalnego. Materiał w niej jest zredukowany do postaci mikroskopijnego pyłu, gdzie wielkość drobiny wynosi w granicach 100 mikronów.

 

 

Ten dziwny stan materiału, jaki obserwujemy w „crushed zone” jest charakterystycznym efektem podziemnej eksplozji nuklearnej i nie znajdziemy go nigdzie indziej w naturalnych warunkach ziemskich.

 

 

Jeśli podniesiesz kamień w takiej strefie, odpowiednio delikatnie, wciąż będzie on przypominał kamień swym wyglądem, kształtem i kolorem, lecz pod najmniejszym naciskiem - rozpadnie się mikroskopijny pył, z który w istocie go uformowany.

 

 

Strefa zewnętrzna zwana „damaged zone” zawiera materiał skalny pokruszony w różnym stopniu, od drobin o średnicy milimetrów do relatywnie dużych odłamków skalnych – im bliżej centrum (crushed zone) tym mniejsze okruchy skalne, im dalej tym odpowiednio większe odłamki. W końcu poza granicą ostatniej strefy „ damaged zone”, nie będzie praktycznie żadnych zniszczeń w strukturze sąsiednich warstw skalnych, spowodowanych przez wybuch.

 

 

Rozważaliśmy procesy fizyczne opisujące wybuch atomowy na znacznej głębokości, jeśli jednak ładunek będzie umieszczony bliżej powierzchni gruntu, obraz zmian będzie nieco inny. Kształt powstającej “pustej” przestrzeni i kształt otaczających ją stref będzie raczej eliptyczny a nie kulisty. Dokładniej mówiąc, ze względu na różnice w oporze sąsiadujących warstw skalnych, przestrzenie przybiorą kształt kurzego jaja swym smukłym końcem skierowanego ku górze, w związku z malejącym ku powierzchni gruntu oporem skał, przy czym nasze jajo będzie w znacznej mierze „przeciągnięte” ku górze, jak pokazują poniższe rysunki.

 

 

 

 

 

 

Rysunki ilustrują rozkład sił oporu warstw skalnych, przeciw rozszerzaniu się “jaskini” powstałej podczas podziemnej eksplozji nuklearnej, gdy wystąpi ona nie dość głęboko. Ewidentnie opór warstw skalnych będzie znacznie mniejszy w kierunku powierzchni ziemi, niż w pozostałych kierunkach. Ekspansja przestrzeni będzie znacznie bardziej wydatna w kierunku powierzchni gruntu i nasza “jaskinia” będzie miała elipsoidalny kształt - będzie przypominać wyciągnięte ku górze, kurze jajo.

 

 

Gdy ciśnienie będzie propagować ku górze, górne granice stref zniszczeń – „damged zone” a później „crushed zone” zetkną się z podziemną konstrukcją fundamentów wieżowca, który wyburzamy, a w tym momencie obraz będzie jeszcze bardziej odmienny. Wynika to stąd, że materiał struktury budynku stawia mniejszy opór w stosunku do litej granitowej skały, a poza tym jest sporo “pustych” przestrzeni wewnątrz budynku, gdy poniżej - granitowe podłoże stawia równomierny opór w kierunku ku dołowi i na boki.

 

 

Ekspansja górnych granic stref zniszczenia „damaged zone” (strefa odłamków), a za nią „crushed zone” (strefa pyłu) będzie znacznie większa i szybsza w strukturach budynku, niż w podłożu skalnym. W przypadku bliźniaczych wież WTC lub Sears Tower strefa odłamków prawdopodobnie osiągnie wysokość 350 – 370 metrów, a strefa pyłu, prawie natychmiast osiągnie za nią wysokość 290 – 310 metrów.

 

 

W przypadku znacznie niższego budynku WTC-7 jego całkowita wysokość prawdopodobnie znajdzie się wewnątrz strefy „crushed zone”, wiec zostanie on w całości zredukowany do postaci pyłu. Jest to unikalna właściwość – zamiana stali i betonu w lotny pył, możliwa do osiągnięcia w czasie podziemnej eksplozji ładunku nuklearnego.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Na zdjęciu powyżej – przykład jak wyglądał drobny lotny pył, pokrywający cały Manhattan po wyburzeniu kompleksu World Trade Center.

 

 

Wielu uważało, że jest to pył powstały z betonu. Nic podobnego, była to w ogromnej większości stalowa konstrukcja wież zredukowana do postaci pełnych drobin pyłu. Wbrew powszechnej, błędnej opinii w budowie bliźniaczych wież użyto relatywnie niewiele betonu. Beton stosowano do pokrywania powierzchni stropów i uzyskania cienkich podłóg, inne tradycyjne materiały w armaturze sanitarnej, pewne ilości terakoty i płytek ceramicznych – to wszystko. Główna część konstrukcji bliźniaczych wież WTC – to stal, nie kamień czy beton, lecz stal. Odpowiednio pył powstały podczas zburzenia wieżowców WTC w swej ogromnej masie był pyłem pochodzącym ze stali konstrukcyjnej, choć oczywiście były też obecne inne rodzaje pyłu: pył z mebli, pył z armatury, pył z drewna, z podłóg, z dywanów i wykładzin, z komputerów… i z ciał ludzkich, jako że kompletnie wszystko, co znajdowało się w budynkach zostało w identyczny sposób zmienione w pył.

 

 

Niektórzy mogą się zastanawiać, dlaczego budynek WTC-7 „złożył” się precyzyjnie prawie dokładnie w obrysie swoich fundamentów, a bliźniacze wieże zawaliły się rozrzucając nie tylko pył, ale i całkiem spore fragmenty, czasem na znaczne odległości. Odpowiedź jest stosunkowo prosta, jeśli spojrzymy na sposób rozprzestrzeniania się stref zniszczenia; „crushed zone” i „damaged zone” w obrębie budynków.

 

 

 

 

 

 

Schemat obrazuje maksymalny zasięg stref zniszczenia w przypadku nuklearnego wyburzania wysokościowca przy użyciu ładunku termonuklearnego o mocy 150 kiloton umieszczonego 50 metrów poniżej najniższych kondygnacji fundamentów wieżowca. Należy pamiętać, że ładunek burzący jest stosunkowo niedaleko od powierzchni gruntu, wiec strefy zniszczeń – “crushed zone” i “damaged zone” są dalekie od kształtu sferycznego, lecz przypominać będą wyciągniętą ku górze elipsoidę. Propagacja granic obszarów zniszczeń ku górze, w kierunku najmniejszego oporu, będzie znaczna i przekroczy swym zasięgiem całkowitą wysokość budynku WTC-7, tak, że znajdzie się on w całości w obrębie strefy, gdzie wszystko zostanie zredukowane do postaci drobnego lotnego pyłu. Nie będzie, zatem górnej, niezniszczonej części budynku, ani występującej pod nią strefy uszkodzeń, jak w wypadku bliźniaczych wież WTC.

 

 

Można lepiej to zrozumieć, gdy czytelnik obejrzy kilka filmów pokazujących zawalenie się wież WTC, są one łatwo dostępne w internecie.

 

 

 

 

 

Północna wieża WTC właśnie zaczęła się zapadać

 

 

 

 

 

 

 

Te dwa zdjęcia pokazują zapadnięcie się północnej wieży WTC (północna wieża zawaliła się, jako druga, po upadku południowej). Wyraźnie widać redukcję całej konstrukcji do postaci drobnego, lotnego pyłu. W dolnym prawym rogu – budynek WTC-7 (lśniący brązowy wieżowiec), zupełnie nieuszkodzony. Na zdjęciu po prawej WTC-7 wydaje się niższy, lecz jest to efekt zmiany położenia śmigłowca, z którego robiono zdjęcia, operator jest dalej i robi zdjęcie pod innym kątem. Budynek WTC-7 będzie stał jeszcze przez następne 7 godzin.

 

 

 

2) VIDEO - YouTube bezpośredni link: http://www.youtube.com/watch?v=OcsBQHvggnU

 

 

 

 

VIDEO 2:

 

 

 

 

Ten film dobrze pokazuje moment zapadnięcia, się północnej wieży WTC z trzech różnych punktów widzenia.  Nie pozostawia wątpliwości, że większość struktury wieży zmieniła się w lotny pył. Sposób, w jaki upada górna nieuszkodzona część wieży wskazuje na to, że nie napotyka ona po drodze żadnego oporu, który powinny stawiać niższe piętra budowli. Wyraźnie widać, że pod górną częścią wieży nie pozostało nic solidnego, tylko lotny pył, prędkość upadku górnej części wieży jest bliska prędkości swobodnego opadania w powietrzu.

 

 

 

3) VIDEO - YouTube bezpośredni link: http://www.youtube.com/watch?v=QY3qYr3dpdU

 

 

 

VIDEO 3:

 

 

 

 

 

Na tym video widać moment upadku południowej wieży WTC, te zdjęcia również pokazują, że większość stalowej konstrukcji została “sproszkowana”. Sposób, w jaki upada górna część wieży, wskazuje na to, że nie napotyka ona oporu, który powinny stawiać znajdujące się niżej kondygnacje, nie ma pod nią nic poza stalowym pyłem.

 

 

 

4) VIDEO - YouTube bezpośredni link: http://www.youtube.com/watch?v=MXeAPcsD3-o

 

 

 

VIDEO 4:

 

 

 

 

 

Ten film dokumentuje silny wstrząs ziemi (dobrze powyżej 5.5 w skali Richtera, który wskazuje na podziemny wybuch atomowy o mocy nie mniej niż 100 kiloton), wstrząs miał dwie fale – pierwotną i wtórną, pierwsza odczuwana jest dokładnie 12 sekund zanim wierzchołek Północnej Wieży WTC rozpoczął swoja drogę w dół. Widać także, że większość konstrukcji jest zredukowana do postaci pyłu, szybkość upadku górnej części jest bliska prędkości swobodnego opadania w powietrzu. Widać też, jak stalowa iglica, spadająca wcześniej w całości, rozpada się pod własnym ciężarem i na naszych oczach zmienia się w pył (dobrze widoczne po przejeździe ciężarówki).

 

 

 

 

Ta sama stalowa iglica z północnej wieży rozpadająca się w pył w ujęciu z innej kamery pod innym kątem.

 

 

 

5)  VIDEO - YouTube direct link: http://www.youtube.com/watch?v=CM88xJX5FsA

 

 

 

VIDEO 5:

 

 

 

 

 

 

Ważne video nakręcone przez Etienne Sauret. Koresponduje z poprzednim pokazując silny wstrząs (dobrze ponad 5.5 w skali Richtera – wskazujący na podziemną eksplozję nuklearną o mocy powyżej 100 kiloton), Jest to dowód na uruchomienie procedury nuklearnego wyburzenia budynków WTC. Wstrząs ma miejsce 12 sekund zanim wierzchołek wieży ruszył w dół. Dwanaście sekund zajęło odparowanie skał, wytworzenie pierwotnej przestrzeni wokół epicentrum wybuchu, następnie ogrzewanie gazu powstałego z odparowanych skał i wzrost ciśnienia tych gazów, aż do osiągnięcia punktu przełamania. Następnie pierwotna przestrzeń pokonuje opor otaczających warstw skalnych i rozszerza się do ostatecznego rozmiaru, równocześnie generując fale kompresji, która propaguje w górę, poruszając się z naddźwiękową prędkością w strukturach wieży, natychmiast degradując stalową konstrukcję do postaci lotnego pyłu. Co było potem – widzimy na filmie.

 

 

 

 

 

Na tych zdjęciach widać szczegółowo, w co zmieniła się stalowa konstrukcja południowej wieży, (pomijając fakt, że południowa wieża płonęła krócej, jako że uderzona była przez “samolot terrorystów” później niż wieża północna), cała konstrukcja stalowa budynku przemieniła się w pył w niespełna godzinę z powodu pożarów?

 

 

Powinienem tu dodać: zgodnie z dwustronnym porozumieniem miedzy USA i ZSRR – „Peasful Nuclear Explosions Treaty of 1976” moc ładunków nuklearnych używanych w celach niewojskowych nie mogła przekraczać 150 kiloton na każdy poszczególny ładunek a łączna moc, w przypadku użycia kilku ładunków nie mogła przekroczyć 1.5 mega tony. W kompleksie WTC zainstalowano 3 ładunki o mocy 150 kiloton każdy – łącznie 450 kiloton ( moc bomby atomowej zrzuconej na miasto Hiroshima w Japonii w 1947 roku wynosiła mniej niż 20 kiloton).

 

 

 

The “planes” – “samoloty”

 

 

Rozumiem, że czytelnik rozumie teraz jak silna była konstrukcja bliźniaczych wież. Nie można ich było zniszczyć w konwencjonalnym procesie kontrolowanej implozji i trzeba było zaplanować ich zburzenie przy użyciu potężnych ładunków termonuklearnych. Należy, zatem postawić podstawowe pytanie – czy zbudowany głownie z aluminium, samolot pasażerski jest w stanie przebić stalowe ściany bliźniaczych wież WTC, jak to nam było pokazane w telewizji?

 

 

 

Drugi pokazany nam samolot, który za chwilę wbije się w stalową konstrukcję i zniknie wewnątrz Południowej Wieży WTC.

 

 

6)  VIDEO - YouTube direct link: http://www.youtube.com/watch?v=cXxZNHrtyuU

i  http://www.youtube.com/watch?v=dDJmSLQ2IqE

 

 

 

 

VIDEO 6:

 

 

 

 

Oto video zrobione przez człowieka nazwiskiem Evan Fairbanks. Widzimy na nim jak aluminiowy samolot przedziera się przez stalową konstrukcję Południowej Wieży WTC, z taką samą łatwością jak stalowy nóż kroi masło.

 

 

 

 

Jeden z filmów “na żywo” pokazywanych w wiadomościach. Zwróćmy uwagę na fakt, że człowiek, który przypadkowo znalazł się w kadrze nie reaguje na dźwięk nadlatującego odrzutowca, ani na odgłos zderzenia samolotu ze ścianą budynku, a reaguje dokładnie w momencie eksplozji w budynku, która niewątpliwie miała miejsce. Co do obrazu rzekomego samolotu, to zwróćmy uwagę na niedbałość osoby, która przygotowała ten obraz: samolot wbija się w wieże, ale nie odpadają w momencie zderzenia żadne kawałki samolotu, czy też wieży.  Po drugie, prędkość lotu samolotu przed i w trakcie “jego penetracji stalowej konstrukcji” jest dokładnie taka sama, po prostu samolot znika w wieży nie zwalniając nawet podczas zderzenia ze ścianą wieży.

 

 

 

Przede wszystkim, dla uproszczenia sprawy, wróćmy krótko do początku tego artykułu. Bliźniacze wieże WTC upadły nie z powodu kerozyny, lecz z powodu zdetonowania potężnych ładunków termonuklearnych znajdujących się głęboko pod nimi, co więcej wieże zawaliły się “w złej kolejności”, do tego budynek WTC-7 nie był uderzony przez żaden “samolot”, a również się zawalił, możemy założyć, że samoloty nie były potrzebne. Jeśli obecność samolotów była nieistotna dla przebiegu zdarzeń, należy założyć, iż zbrodnia 9/11 miałaby miejsce i tak – budynki kompleksu WTC upadły, bo ktoś tak zdecydował.  Wielu niezależnych badaczy zdarzeń z 11-go Września udowodniło już, że “samoloty porwane przez terrorystów” były wirtualne, nie istniały w rzeczywistości. Jeśli mamy, uwierzyć w to, że aluminiowy samolot może przebić stalowe ramy takiej konstrukcji jak wieże WTC, równie dobrze możemy uwierzyć w to, że prawa fizyki miały akurat urlop dnia 11-go Września 2001 AD.

 

 

Ktoś mógłby zapytać: no, dobrze, ale samolot liniowy, mimo że ma konstrukcję z aluminium, ma też sporą masę i leci z prędkością 500 węzłów (500 mil morskich/godz.) nie ma wystarczającej energii kinetycznej by przebić budynek? Może się wydawać, że jest to możliwe, iż szybko poruszający się obiekt posiada wystarczającą ilość energii, lecz wyobraźmy sobie sytuacje odwrotną: samolot wisi nieruchomo w powietrzu a wieża ze stali uderza w niego z prędkością 500 węzłów. Co by się zdarzyło? Czy samolot przeniknąłby przez wieże (tak jak nam to pokazano w TV) nieuszkodzony, nie odpadłaby od niego żadna część, nie straciłby ogona czy jakiś kawałków poszycia? Fizyka obydwu zdarzeń jest taka sama, bez względu na to, który z obiektów się porusza a który jest „stacjonarny”.

 

 

 

 

Zdjęcie powyżej pokazuje zniszczenia, jakie spowodował spadający element konstrukcji bliźniaczych wież.

 

 

 

Nietrudno będzie wyobrazić sobie, co stałoby się z “wielkim” samolotem gdyby znalazł się w tym miejscu. Dokładnie tak – samolot zostałby zmiażdżony. Warto obejrzeć film z poniższego linka:

 

 

7) VIDEO – YouTube link: http://www.youtube.com/watch?v=UTytIbuAg9U

dodatkowy link: http://www.youtube.com/watch?v=inXhxm47JrY

 

 

VIDEO 7:

 

 

 

 

 

Video nie jest dostępne pod tymi linkami znajdziesz je wpisując w wyszukiwarkę YouTube słowa kluczowe: “Filmtricks und falsche Zeugen”.

 

 

Jeszcze raz należy podkreślić, iż w momencie, gdy dowiedzieliśmy się: w jaki sposób skonstruowane były wieże WTC i że należały do jednych z najmocniejszych i najtrwalszych konstrukcji kiedykolwiek zbudowanych na świecie, a podczas projektowania wież zakładano uderzenie pasażerskiego liniowca, że fasady (ściany zewnętrzne) wykonano z bardzo grubej stali – staje się jasny fakt pokazania nam rzeczy fizycznie niemożliwych. Żaden samolot nie jest w stanie przebić się przez konstrukcje takiego budynku i “nietknięty” w całości zniknąć w jego wnętrzu, jak nam pokazano. Nie ma takiej możliwości, a to, co oglądało miliony, jeśli nie miliardy ludzi na świecie podczas relacji “na żywo” było produkcja filmową i to w dosyć kiepskim wykonaniu.

 

 

Niektóre starsze osoby mogą pamiętać, jaki był efekt nalotów japońskich kamikadze na amerykańskie lotniskowce w czasie Drugiej Wojny Światowej. Samoloty rozlatywały się przy uderzeniu o burty i pokłady okrętów. Jedynie silnik takiego samolotu mógł przebić poszycie statku pod warunkiem, że trafił w miejsca nieopancerzone. Natomiast nie mogła tego dokonać w żadnym wypadku inna cześć samolotu, jak skrzydła czy kadłub, ogon.

 

 


 

Zdjęcie z czasów drugiej wojny – uszkodzenia wywołane przez samolot kamikadze po uderzeniu w burtę statku - nieopancerzonego.

 

 


Jeszcze raz – przekroje elementów konstrukcji bliźniaczych wież WTC :

 

 

 

 

Przekroje elementów stalowych konstrukcji badane na terenie “Ground Zero”, grubość każdej ze ścian – 2,5 cala. Z takich elementów zbudowane były rdzenie i ściany zewnętrzne – fasady bliźniaczych wież.

 

 

 

 

 

Oficjalny szkic struktury bliźniaczych wież. Kolumny nośne rozmieszczone są nie tylko w rdzeniu budynku, również w ścianach zewnętrznych.

 

 

 

Czy na prawdę można uwierzyć w to, że aluminiowy „Boeing” mógłby się przebić przez taką konstrukcję nienaruszony, włączając w to jego skrzydła i ogon?

 

 

 

 

Kolumna ze ściany zewnętrznej (fasady) którejś z wież WTC, badana po katastrofie na terenie “Ground Zero”.

 

 

 

Możemy dodatkowo przytoczyć inne argumenty dowodzące, że nie jest to fizycznie możliwe zdarzenie, w którym aluminiowy obiekt przebija stalową konstrukcje. Oto podstawowe informacje.

 

 

Wiadomo, że przeciwpancerny pocisk artyleryjski musi być zrobiony z materiału twardszego, niż pancerz, który ma przebić. Najczęściej pociski przeciwpancerne robione są z wolframu (amerykanie używają również Uranu-238, zamiast wolframu, jako materiału tańszego, lecz wciąż o wiele twardszego i cięższego od stali).

 

 

Pociski przeciwpancerne wykonane z aluminium nie istnieją jest to oczywiste. Tak samo nie istnieją aluminiowe miecze, ani żadne inne narzędzia przeznaczone do ciecia metali. Samo stwierdzenie, że aluminium mogłoby przebić stal brzmi dziwnie, żeby nie powiedzieć idiotycznie.

 

 

Zwróćmy również uwagę na fakt, iż pocisk przeciwpancerny wystrzeliwany jest z prędkością, co najmniej 3 razy większą niż prędkość dźwięku. Sam fakt, że pocisk zrobiony jest z wolframu, nie oznacza jeszcze, jego zdolności do przebicia stali – musi w nią uderzyć z odpowiednią prędkością. W rzeczywistości pociski artylerii przeciwpancernej wystrzeliwane są z prędkością, co najmniej 1000 m/sekundę, lub większą, gdzie prędkość liniowa Boeinga wyniesie w najlepszym wypadku w granicach 250 m/s.

 

 

Teraz popatrzmy na kolumnę fasady bliźniaczej wieży jeszcze raz i wyobraźmy ją sobie, jako cześć pancerza czołgu. Przebicie takiego pancerza byłoby nie lada wyzwaniem dla wielkokalibrowego działa przeciwpancernego strzelającego typową wolframową lub uranową amunicją przeciwpancerną.

 

 

Nasz dzielny aluminiowy „samolot” (- ten pokazany w wiadomościach) zrobił o wiele więcej. Nie tylko przebił dwie stalowe ściany każda o grubości 2.5 cala (6,35 cm) prostopadłe do kierunku jego lotu, ale jeszcze do tego pokonał dwie dodatkowe ściany stalowej kolumny, które były równoległe do kierunku jego lotu. To znaczy, iż przebił się przez 4 pancerze, nie tylko przez dwa…

 

 

 

 

Powyższy schemat – oficjalny diagram pokazujący profile kolumn z fasad bliźniaczych wież WTC. Profile dotyczą kolumn użytych w kondygnacjach, w które podobno uderzyły samoloty. Strzałki i tekst dodane przez autora artykułu. Źródło można znaleźć tutaj:

 

http://wtcmodel.wikidot.com/nist-core-column-data

 

 

 

Sądzę, że teraz łatwiej rozważać przeciwpancerne właściwości aluminiowych Boeingów 767, gdy się je porówna z artyleria przeciwpancerna. - Dlaczego komisja powołana przez rząd USA w celu wyjaśnienia wypadków z 11-go Września (NIST – Instytut Nauki i Technologii) nie przeprowadziła eksperymentu z użyciem któregoś z Boeingów 767 i kilku kolumn z wież WTC? Bo niechcący pokazano by, że nie jest możliwe to, co nam pokazano w telewizji, a „bezpośrednie” transmisje telewizyjne były montażem z dodatkowymi efektami specjalnymi…

 

 

 

 

Dokładny obraz zniszczeń w fasadzie Północnej Wieży WTC, które rzekomo spowodował Boeing-767.

 

 

 

Widać wyraźnie, że elementy konstrukcji przecięte są wzdłuż pewnych linii, w dosyć nienaturalny sposób (miały udawać powierzchnie zniszczoną przez samolot). Wytłumaczenie tego co widzimy jest stosunkowo proste. Jak widać konstrukcja stalowa ściany pokryta jest panelami aluminiowymi, jako wykończeniem. Panele aluminiowego wykończenia ścian są krótsze niż 10-cio metrowa rama ze stali, będąca podłożem wykończenia zewnętrznego. Problem tych, którzy przygotowali zbrodnię 9/11, polegał na tym, że musieli umieścić ładunki wybuchowe na zewnątrz ściany, żeby eksplodowały w kierunku do środka wieżowca, wywołując w ten sposób uszkodzenia ściany i imitowanie miejsca uderzenia wirtualnego samolotu w fasadę budynku. Ładunki umieszczone na wewnętrznej ścianie, spowodowałyby wybuch skutkujący wyrzuceniem i wygięciem elementów fasady na zewnątrz budynku a uszkodzenia imitowałyby otwór wylotowy samolotu a przecież miało to wyglądać tak, że samolot wleciał do środka wieży i tam pozostał wzniecając pożary w budynku.

 

 

Nie było jednak opcji umieszczenia ładunków wybuchowych dokładnie na zewnątrz ściany budynku – byłyby widoczne z zewnątrz, wiec ci, którzy przygotowywali wypadki 9/11 umieścili kierunkowe ładunki wybuchowe miedzy stalowymi belkami fasady a aluminiowym pokryciem. Energia eksplozji skierowana do wewnątrz budynku, spowodowała przecięcie belek konstrukcji i wygięcie ich do wewnątrz (na zdjęciu widać rdzawy kolor kolumn konstrukcji i błyszczące elementy aluminiowych paneli ozdobnych), co ma przypominać kształt samolotu, który podobno wbił się w wieże. Część energii eksplozji odbiła się od stalowych kolumn konstrukcji, dlatego widzieliśmy elementy a nawet całe panele aluminiowego wykończenia odrzucone od ścian na zewnątrz.

 

 

Dlatego zamiast zamierzonego efektu: otworu wlotowego o kształcie samolotu, widzimy tak dziwnie ukształtowany otwór w stalowej ścianie wieży- błąd w obliczeniach.

 

 

[Zdjęcie poniżej nie było zamieszczone w artykule NEXUS-magazin, dodano je do wersji internetowej.] Widać wyraźnie jak kawałki aluminiowego wykończenia fasady, różnej wielkości, fruwają odrzucone na zewnątrz siłą wybuchu. Na filmie, do którego link wstawiony będzie na końcu artykułu (pokazujący efekt Vortex), na samym początku tego filmu zobaczymy mnóstwo kawałków aluminiowego wykończenia jednakowej długości wyrzuconych na zewnątrz lekko przed kulami ognia rzeczywistej eksplozji, która miała być spowodowany przez “pierwszy samolot”, mający podobno wbić się Północną Wieżę WTC.

 

 

Oto screenshot z tego video pokazujący “fruwające” kawałki aluminiowe tej samej długości:

 

 

 

 

 

Zawsze chciałem znaleźć dobre zdjęcia pokazujące te odpadające kawałki aluminium, podczas eksplozji. Wiedziałem, że takie zdjęcia uznane są przez władze USA, jako “wysoce niewłaściwe”, w związku z tym zostały ocenzurowane i nie można ich było znaleźć w intrenecie przez wiele lat. Jednak przypadkowo znalazłem jedno, może miałem szczęście (a może była to łaska Boża).

 

 

16-tego Lipca 2011 w Bangkoku, w jednej z księgarni zauważyłem przypadkowo specjalne wydanie magazynu pod tytułem „Life”. Wydanie zatytułowane było „Brought to JUSTICE” (:„Przywiedziony, dostarczony przed oblicze sprawiedliwości”) i całe wydanie poświęcone było jednemu tematowi; podawano tam że ostatnio, niejaki Osama bin Laden został zabity podczas akcji amerykańskich komandosów, gdzieś na suwerennym terytorium niepodległego państwa Pakistan, a jego ciało zostało wrzucone w głębiny morskie gdzieś 2000 kilometrów od brzegu. Zwykle nie czytam tego typu propagandy, ale w tym czasie czekałem na przyjaciela i z nudów przeglądałem ten magazyn.

 

 

 

 

Okładka magazynu, o którym mowa

 

 

 

Oprócz kilku dobrej, jakości zdjęć Osamy bin Ladena i jego krewnych, kilku bezsensownych zdjęć propagandowych, na stronach 8-9 zamieszczono unikalne fotosy eksplozji w Południowej Wieży WTC, dokładnie takie, jakich szukałem. Oczywiście natychmiast kupiłem ten magazyn i zrobiłem kopie. Zdjęcia zrobiła niejaka Naomi Stock. Mam nadzieje, że Pani Naomi Stock wybaczy mi użycie tutaj jej zdjęć. Podkreślam, jest to jeden z najważniejszych dowodów w sprawie wypadków z 11-go Września, długo ukrywany przed opinia publiczna.

 

 

 

 

Te unikalne, wysokiej, jakości zdjęcia szczegółowo pokazują kawałki aluminiowego wykończenia wież WTC, wszystkie porównywalnej wielkości, odlatują od eksplozji, tuż przed pomarańczowymi kulami ognia.

 

Niektóre kawałki aluminiowego wykończenia fasad widzimy tu dosyć szczegółowo. Inna interesująca rzecz: element aluminium lecą w dwóch kierunkach – w prawo(zgodnie z kierunkiem lotu rzekomego samolotu), jak i w lewo, – czyli w kierunku dokładnie przeciwnym do kierunku lotu rzekomego samolotu. Samolot, pokazany nam w wiadomościach, który zgodnie z oficjalną wersją wydarzeń wbił się już w wieże i teraz jest w środku – “nadleciał” z lewej strony.

 

 

Wróćmy do zdjęcia pokazującego miejsce, w którym aluminiowy samolot miałby się przebić przez stalową konstrukcję fasady Północnej Wieży, a kształt zniszczeń miałby przypominać kształt samolotu, włączając w to jego skrzydła a nawet ogon, choć właściwie mam lepsze zdjęcie:

 

 

 

 

Wiemy już o aluminiowym wykończeniu nałożonym na stalowe element konstrukcji wieży, wiemy, że wykonano je z paneli jednakowej wielkości, wiemy jak wyglądały i z jakiej stali wykonano ramy fasad, zanim pokryto je wykończeniem. Teraz możemy wnioskować, co zdarzyło się w rzeczywistości.

 

 

 

 

 

Poza tym, na tym zdjęciu wyraźnie widać kobietę wzywającą pomocy, trzymającą się jednej z kolumn; została ona rozpoznana, jako Edna Cintron, w tym czasie wciąż miała nadzieje, że zostanie uratowana. Niestety zginęła podczas zawalenia się Północnej Wieży. - Wcześniej, swoją obecnością w miejscu, gdzie miało być piekło, gdzie pożar osiągał temperaturę, w której topiła się stal (: takich elementów jak kolumna, której się trzyma i strop, na którym stoi), pokazała całemu światu jak rząd USA oszukuje nas wszystkich.

 

 

Ktoś zapyta: no dobrze, a co z zeznaniami naocznych świadków, którzy widzieli samoloty? Liczba naocznych świadków, którzy NIE WIDZIELI ŻADNYCH SAMOLOTÓW jest taka sama jak tych, którzy je widzieli.

 

 

NOTKA: na moim kanale YouTube jest kilka dysydenckich publikacji, odnoszących się do pierwszych minut tragedii z 1-go Września, ŻADEN ze świadków nie widział, ani nie słyszał żadnych samolotów tylko wybuchy na górnych piętrach bliźniaczych wież WTC. Oto linki:

 

 

http://www.youtube.com/watch?v=0YarBxlIzUk

http://www.youtube.com/watch?v=y68DfCMQS7c

http://www.youtube.com/watch?v=kPiQf53TSr4

http://www.youtube.com/watch?v=d3LXJwI-7xY

http://www.youtube.com/watch?v=bq1-BCeNcm0

http://www.youtube.com/watch?v=XA8xD9CFu40

http://www.youtube.com/watch?v=LT-Xa7rn7K4

http://www.youtube.com/watch?v=2VpWQ88Y9WM

http://www.youtube.com/watch?v=CI2lWZY869I

http://www.youtube.com/watch?v=7c8eT99_BAs

 

 

Lecz mas-media wolały dołączyć do swoich montowanych filmów tylko zeznania tych, którzy widzieli “samoloty”.

 

 

Cała nazwijmy to uczciwie: produkcja z 11-go Września jest wielkim oszustwem. Jeśli komuś udało się zmontować w czasie rzeczywistym zdjęcia nieistniejących samolotów, które przebiły się przez stalowe konstrukcje Twin Towers, z taka łatwością, jakby to samoloty były ze stali a wieże – z masła. Jeśli komuś udało się spowodować, że wszystkie stacje telewizyjne emitowały te filmy w swych sprawozdaniach i żadne inne dowody nie miały znaczenia, to czy trudno takiemu komuś znaleźć odpowiednia liczbę naocznych świadków, którzy to potwierdzą? Wszyscy ci „naoczni świadkowie”, którzy widzieli i potwierdzali rzeczy niemożliwe w rzeczywistości – to aktorzy wynajęci tylko i wyłącznie do tego celu, żeby uwiarygodnić coś, co jest niewiarygodne, wręcz niemożliwe.

 

 

I jeszcze dwa dodatkowe linki:

 

 

8) VIDEO – YouTube link: http://www.youtube.com/watch?v=Rml2TL5N8ds

 

 

 

VIDEO 8:

 

 

 

 

 

Jest jak dotychczas najlepsze I najbardziej obszerne I obiektywne spojrzenie na wydarzenia z 11-go Września, film przygotowany przez Alexandra Collina alias Ace Baker. Materiał, który musisz obejrzeć.

 

 

 

Ostatnie video, krótki film nawet bez żadnego komentarza pokazuje nam, że zostaliśmy oszukani w kwestii samolotów, na początku filmu można zaobserwować kawałki aluminiowego wykończenia wież, o których była mowa.

 

 

9)  VIDEO - YouTube link: http://www.youtube.com/watch?v=Xlj1mVD2-HM

 

 

 

VIDEO 9:

 

 

 

 

 

[Opis, dosłownie, przedstawiony przez autora video:] Na żadnych zdjęciach pokazujących 1 I 2 uderzenie nie widzimy efektu Vortex. Zwróciłem na to uwagę, gdy Factfinder general on Pilots for Truth, powiedział mi o tym poł roku temu. Wcześniej pilot Rob Balsa powiedział mi, że ciepło eksplozji jest zbyt duże, żeby pojawił się efekt Vortex. Później znalazłem te filmy, na których wyraźnie widać, że w ogniu Napalmu Vortex wciąż ma miejsce tak samo jak w normalnym powietrzu. Obejrzyj zdjęcia z 9/11 i patrz uważnie, nie widać żadnych turbulencji dymu lub ognia. - Jest to tylko możliwe wtedy, gdyby nie było tam żadnych samolotów. Może się to wydawać błahostką, ale jest to twardy dowód w rzeczywistości. Eksplozje podłożonych ładunków mogą wyglądać ładnie, ale nie są w stanie udawać prawdziwego efektu turbulencji, czy efektu Vortex, które wywołują prawdziwe silniki odrzutowe.

 

 

Prawa fizyki nie wzięły urlopu 11-go września. Lecz wydaje się, że zamiast tego urlop wzięło poczucie sensu u niektórych łatwowiernych ludzi oglądających TV.

 

 

Niemniej jednak, angielskie słowniki wydane przed 11-tym Września definiują termin “ground zero”, jako miejsce eksplozji atomowej, wiec niech posłużą jako lekarstwo na przywrócenie tzw. common sense…

 

 

 

 

 

Razem ze starymi słownikami języka angielskiego, niech działają te zdjęcia stopionych skał, pozostałych po podziemnych wybuchach nuklearnych, pod trzema budynkami World Trade Center, które w końcu ostygły i zostały oczyszczone z radioaktywnych pozostałości:

 

 

 

 

 

 

 

Być może, bez formalnych zeznań świadków obraz wydarzeń z 11-go Września nakreślony przeze mnie w tym artykule byłby niekompletny, być może, chociaż jedno zeznanie świadka jest niezbędne. Wiele takich zeznań jest dostępnych, wybrałem najbardziej wiarygodne i najlepsze.

 

 

Istnieje wartościowy artykuł zatytułowany “Rudy Tuesday”, opublikowany przez The New York Magazine online[[4]]. Artykuł ten jest ważny nie tylko, dlatego że opisuje teren kompleksu WTC, jako ground zero bez cudzysłowu i bez dużych liter, tylko prosto - tak jak w jest to w instrukcjach obrony cywilnej, ale dodatkowo ze względu na zawarte tam zeznanie Burmistrza Nowego Jorku – Randolph’a Giuliani. ( Rudy – tak nazywali nowojorczycy burmistrza - artykuł z 2008)

 

 

Myślę, że takie arcydzieło, z punktu widzenia psychologii i wartości dowodowej, muszę przytoczyć dosłownie.

 

 

Rzeczy, które nie powinny umknąć uwadze wytłuszczone są przeze mnie. Zauważmy, że po bezprecedensowym raporcie mówiącym iż wieże WTC zapadły się pod wpływem grawitacji z powodu osłabienia ich struktury przez temperaturę pożarów, Burmistrz Nowego Jorku z niewiadomych powodów „went nuclear” i zaczyna swoje przemówienie od głupich komentarzy na temat reaktorów atomowych w Chinach i kontynuuje, twierdząc, że WIEDZIAŁ, na CZYM stali robotnicy, którzy zatknęli flagę na rumowisku WTC – wysłał tych ludzi, nie dając im nawet prostych masek gazowych…

 

 

 Artykuł opisuje przyjęcie z udziałem burmistrza Nowego Jorku 2008 w związku prawdopodobnie z kampania wyborczą…

 

 

“… zaraz po tym jak podano sałatki w jadalni, kongresman Mike Castle bierze mikrofon. Mówi o Rudy’m (Rudy Giuliani), lecz gdy Castle mówi o tym jak burmistrz oprowadzał go po ground zero zaraz po atakach terrorystycznych. Ludzie zaczynają go słuchać. “ Był na prawie wszystkich pogrzebach, był tam w każdy możliwy sposób” mówi Castle “nie wiem czy zdołamy mu kiedykolwiek dostatecznie podziękować, za to, co zrobił”. Teraz Rudy wchodzi na podium. Sala wstaje, jeden typ wkłada palce do ust i głośno gwiżdże. Giuliani opanował się. Wspomina, że Chiny zbudowały ponad 30 reaktorów atomowych w czasie, gdy my zbudowaliśmy jeden.  ”Może powinniśmy zrobić to, co Chiny”, co? Możesz sobie wyobrazić, co myśleli ludzie: czy to ten sam człowiek, którego znamy z TV?  Lecz Rudy potrafi wybrnąć z każdej sytuacji, potrafi zamienić problem na swoja korzyść tak, jak ani Mc Cain ani Romney, nie mówiąc nawet o Hillary i Barack Obamie i robi dokładnie to: Irak prowadzi do 11-go Września, a to prowadzi do wywołania obrazu robotników wznoszących flagę na rumowisku ground zero „Wiedziałem, nad czym oni stali” mówi Giuliani. „Oni stali na szczycie kotła. Oni stali nad ogniem 2000 stopni, który płonął przez sto dni. I zaryzykowali swe życie wznosząc tę flagę”. Zapanowała cisza nawet widelec nie dotknie talerza, nawet żadna złota bransoletka nie drgnie. “Wznieśli tę flagę by powiedzieć – Nie możecie nas pokonać, bo my jesteśmy amerykanami” burmistrz pauzuje…”I nie mówimy tego przez arogancje lub z pozycji siły, lecz w sposób duchowy: Nasze idee są lepsze niż wasze.”

 

 

Nie jestem taki pewny, czy ich idee są lepsze niż wasze, bo nie sądzę, żeby to był dobry pomysł wyburzać wieżowce w środku gęsto zaludnionej dzielnicy za pomocą trzech eksplozji termonuklearnych każda 8 razy silniejsza niż bomba zrzucona na Hiroshimę. Ale w jednym musze się zgodzić z Giulianim: biedni pracownicy ground zero stali nad gorejącym kotłem i ryzykowali swe życie – jak można się tego spodziewać, kiedy wysyła się ludzi na teren niedawnej eksplozji atomowej bez żadnego zabezpieczenia.

 

 

Myślę, że teraz czytelnik już wie, co się stało w kompleksie World Trade Center, dlaczego to miejsce nazywa się ground zero i dlaczego trzeba było wprowadzić zmiany w języku angielskim.

 

 

Rozumiem, że teraz pojawia się mnóstwo pytań typu:, co uderzyło w Pentagon? Jeśli żaden samolot nie wbił się w bliźniacze wieże, to gdzie one zniknęły, gdzie są? Co się stało z ich pasażerami? Co z rzekomymi porywaczami? Co stało się z lotem 93? Dlaczego władze USA zburzyły kompleks World Trade Center? Dlaczego nie było możliwe wyburzyć północną wieżę przed południową? Dlaczego nie było wśród ratowników ostrych przypadków choroby popromiennej a raczej przypadki chronicznej choroby popromiennej? Kto i dlaczego wysłał listy z wąglikiem? Dlaczego służby innych krajów, takich jak Rosja czy Chiny – wolały nie zauważyć, że rząd USA wyburzył kompleks World Trade Center przy użyciu trzech, 150 kiloton każda, podziemnych eksplozji nuklearnych? Co taka akcja ma wspólnego z Afganistanem i Irakiem? I w końcu, kto przygotował i przeprowadził operacje 9/11 i dlaczego?

 

 

Jak pewnie sobie wyobrażasz, 9/11 był tak skomplikowaną operacją, że poszczególnych aspektów ich zależności nie można opisać w krótkim artykule. Nie mam możliwości dodania większej ilości informacji dotyczących wydarzeń z 11-go września w tym artykule.

 

 

We wrześniu 2009 zrobiłem mniej więcej całościowe prezentacje video, które trwają ponad 4 godziny, wyjaśniające sporo na temat wydarzeń 9/11. Można je znaleźć wpisując „Dimitri Khalezov video”, poza tym napisałem książkę zawierającą ponad tysiąc stron formatu A-4, mówię to żeby przekonać czytelnika, że na prawdę nie mogę poruszyć wszystkich aspektów wydarzeń z 11-go września w tak krótkim artykule. Wstępne omówienie wypadków z Pentagonu zajmie tyle miejsca, co ten artykuł. Dlatego zajmę się krótką odpowiedzią na ostatnie pytanie: zbrodnia 11-go Września została zorganizowana i przeprowadzona przez tych, którzy chcieli pchnąć USA i inne kraje, do niedorzecznej wojny przeciwko Afganistanowi i Irakowi, w celu pozbawienia obywateli tych krajów ich ostatnich praw obywatelskich, oraz praw człowieka. Dla wszystkich powinno być jasne, że żadna Al-kaida, ani żadna inna organizacja islamska, nie jest w stanie spowodować, żeby ich fotomontaże ukazały się w głównych wiadomościach największych na świecie agencji telewizyjnych, nie jest w stanie wynająć kilkuset naocznych świadków, którzy jakoby widzieli jak aluminiowe samoloty przebijają stalowe konstrukcje, nie mogła w żaden sposób spowodować wyburzenia kompleksu World Trade Center detonując podziemne ładunki termonuklearne, każdy o mocy 150 kiloton – 8 razy więcej niż bomba zrzucona na Hiroshime.

 

 

 

P.S. diagram ze starych dobrych czasów…

 

 

 

Diagram poniżej odkryty został przez jednego z moich czytelników w Wikipedii:

http://en.wikipedia.org/wiki/Nuclear_weapons_testing

 

 

Rycina opublikowana tutaj: http://en.wikipedia.org/wiki/File:Types_of_nuclear_testing.svg

 

 

Originally plik nazywał się: 91px-Types_of_nuclear_testing_svg.png

 

 

Mimo, że ten rysunek nie był pokazany w oryginalnym artykule NEXUS-magazin, nie mogłem się powstrzymać, żeby nie dołączyć go do wersji internetowej.

 

 

Diagram pokazuje 4 rodzaje eksplozji nuklearnych przebiegających w różnych warunkach:

 

 

1) atmosferyczny; 2) podziemny; 3) exoatmoferyczny; 4) podwodny.

 

 

Zgadnij, dlaczego umieszczono te wysoką strukturę nad miejscem wybuchu podziemnego?

 

 

To był klasyczny diagram lat 70-tych w tych dniach eksplozje atomowe nie były takim złem, jak dzisiaj i były szeroko dyskutowane. W owych latach podziemne eksplozje nuklearne mogłyby być z powodzeniem stosowane do wyburzania wieżowców…

 

 

O autorze

 

Beschreibung: Author_June_2009_50%

 

 

Mr. Dimitri A. Khalezov, były obywatel ZSSR, były oficer jednostki numer 46179 zwanej “Specjalna Jednostka Kontroli” 12-tego Dyrektoriatu Ministra Obrony ZSRR. Znanej również, jako sowiecki wywiad atomowy ( później nuklearny). Jednostka odpowiedzialna za wykrywanie eksplozji nuklearnych (włączając podziemne próby z bronią atomową), prowadzone przez potencjalnych wrogów ZSRR, oraz: monitorowanie przestrzegania układów i porozumień międzynarodowych dotyczących użycia ładunków nuklearnych w celach pokojowych. Po wydarzeniach 11-go Września Khalezov podjął intensywne badania i udowodnił, że Bliźniacze Wieże World Trade Center jak i budynek WTC-7, zostały wyburzone z użyciem podziemnych eksplozji termojądrowych i dlatego teren byłego WTC nazwano ground zero, co więcej autor zeznaje, że posiadał wiedzę o istnieniu procedury nuklearnego wyburzenia awaryjnego zainstalowanej w kompleksie WTC, zdobyta podczas służby w w/w jednostce specjalnej ZSRR.

 

 

PROSZĘ PRZECZYTAJ:

 

 

Drodzy Państwo,

 

 

Nie było łatwo przeprowadzić te badania ani stworzyć odpowiednią prezentację video, nie mówiąc o kilku latach zbierania informacji, walki z wywiadem kilku krajów, tak czy inaczej nie było łatwo…

 

 

Dodatkowo, pewne koszty ponieśliśmy na tłumaczenia i dystrybucje artykułów.

Jako efekt naszych starań, czytelnik posiada wiedzę na temat najbardziej intrygujących wydarzeń naszego stulecia. Trudno porównać znaczenie tych wydarzeń z czymkolwiek innym a otrzymujecie Państwo tę wiedze nieodpłatnie.

 

 

Jednak było to nieodpłatnie dla Państwa, nie dla mnie. Co dzień płacę za utrzymanie stron w intrenecie, tłumaczenia etc. Chciałbym mieć dość pieniędzy na przetłumaczenie całej mojej książki – ponad 1200 stron na język Turecki, niestety nie mam.

 

 

Jeśli chcielibyście Państwo wyrazić swoja wdzięczność, lub wesprzeć moje wysiłki, proszę o dofinansowanie, fundusze są bardzo potrzebne, żeby podtrzymać badania. Państwa ewentualne dotacje posłużą odkrywaniu prawdy.

 

 

Możecie Państwo przelać dowolne kwoty w dowolnej walucie na podane konto w BangkokThailand:

 

 

================================================

Beneficiary Bank: Krung Thai Bank Public Company Limited

 

SWIFT Code :  KRTHTHBK

 

BIC code: nie używany przez banki w Tailandii, (jeśli koniecznie potrzebny, proszę użyć SWIFT kodu)

 

ROUTING NO/ CHIPS UD:  007895

 

Branch: Yannawa branch

 

ADDRESS:  Krung Thai Bank Public Company Limited, Yannawa branch,

          1674/3 Charoen Krung Road, Yannawa, Sathon, Bangkok, 10120, Thailand.

          Telephone +66(0)2211-0156, +66(0)2211-0-2211-3300

 

Beneficiary's Name:         MR. DMITRI KHALEZOV

                                                  DiMITRI

[Proszę pamiętajcie, ze w tym przypadku moje imię brzmi po rosyjsku DMITRI]

 

Beneficiary's Account No:   010-0-47535-3

 

IBAN No: nie używany przez banki w Tailandii ( jeśli naprawde potrzebny proszę użyć  TH0100475353”)

 

--------------------

Korespondujące banki dla wpłat w dolarach amerykańskich USD :

 

- Bank of New York, New York (IRVTUS3N)

- Krung Thai Bank Public Co., Ltd. New York (KRTHUS33)

- Krung Thai Bank Public Co., Ltd. Los Angeles (KRTHUS6L)

- American Express Bank, New York (AEIBUS33)

- Bankers Trust Co., New York (BKTRUS33)

- First Union National Bank, New York (PNBPUS3NNYC)

- Union Bank of California. N.A. New York

 

(dla wpłat w innych walutach niż dolar USA , można użyć pośrednictwa innych banków)

====================================================

 

 

Jeśli okaże się, że konto zostało zamkniete przez władze, będziecie Państwo natychmiast poinformowani o tym smutnym fakcie. Zawsze możecnie Państwo znależć aktualne informacje o kontach bankowych, które można użyc w celu wspomożenia naszych wysiłków na stronie:  www.911thology.com  lub  www.911thology.co  lub zawsze można skontaktować się ze mna w tym celu.

 

 

Dla tych z państwa, którzy woleliby wysłać czek – adres pocztowy: 

 

 Mr. Dmitri [“DMITRI”] Khalezov 

 P.O. Box 36

 Yannawa

 Bangkok

 Thailand 10120

 

 

 

Ewentualnie, datki mogą być przesłane przez “Western Union” do:

 

Mr. Dmitri [“DMITRI”] Khalezov, Bangkok, Thailand.  

 

Czasem Western Union żąda nazwy ulicy oto ona:

Dmitri Khalezov, 333, Soi 40, Phahonyothin Rd, Senanikom, Chatuechak,

Bangkok 10900, Thailand. (nie wysyłajcie listów na ten adres, bo zagina, użyjcie adresu powyżej z P.O. Box 36 ).

 

Jeśli użyjecie Państwo Western-Union proszę, wyślijcie SMS z danymi:

 

-MTCN (Money Transfer Control Number);

-pełne nazwisko/nazwa wysyłającego;

-kraj, z którego wysłano;

-waluta;

-wysłana kwota;

 

 - na numer komórki w  Bangkok:  +66812492233, i proszę powtórzcie te informacje w mailu na e-mail address:

 

 

 

 

Jeśli użyjecie Bitcoin, oto numer mojego portfela:  

1L4VE5ED5k1RS56i9wg4QDE3ehurHFNz3F 

 

 

 

 

Inny sposób, możecie Państwo użyć “WebMoney” ( http://www.webmoney.ru/eng/  ) system info dla tych operacji, oraz Web Money “purses” dla   Dimitri Khalezov:

 

Z285632610819  (dolary amerykańskie)

E159784303016  (Euro)

R384502243216  (Ruble)

U327130392143  (Ukraińskie grzywny)

 

 

 

Można się ze mną skontaktować pod numerami w Tajlandii:      

+6681-2492233           +6681-4403337                                                                                                     

    081-2492233                081-4403337

 

Numery komórek +6685-1230760 i +6681-1333644 są to linie prywatne.

 

Inne kontakty:

 

www.dkhalezov.com 

 

lub:              

                                           

www.911thology.com

 

lub:

 

 www.911thology.co

 

 

Potrzebujemy ochotników do pomocy w dystrybucji powielaniu I pomocy w tłumaczeniu naszych artykułów na inne języki, głownie Perski, Arabski, Turecki, Hiszpański, Japoński, Chiński, Francuski, I innych. Jednak zanim zaczniesz cokolwiek, proszę skontaktuj się najpierw ze mną.

 

 

Jeśli zechcesz przekazać środki, lub w inny sposób wesprzeć rozpowszechnianie i tłumaczenie materiałów, skontaktuj się ze mną. Aktualne dane kontaktowe zawsze znajdziesz tutaj: www.dkhalezov.com   lub   www.911thology.com   lub   www.911thology.co   [dostęp do niektórych stron może być blokowany czasowo przez policje w twoim kraju, lub w niektórych krajach może być tylko dostęp przez proxy].

 

 

Czasem należy rozważyć użycie zaszyfrowanej sieci CipherWall. Dowiedz się więcej na www.dkhalezov.com (stronka z danymi kontaktowymi) .

 

 

 

Z góry dziękuje za dotacje.

 

 

Będziemy wdzięczni za pomoc w redystrybucji naszych materiałów: zrób kopie i wyślij je znajomym, wyślij kopię tego artykułu do twojego szefa, do prezydenta miasta, gminy, do wujka, kolegi, WYSLIJ JĄ WSZEDZIE. Ludzie muszą znać prawdę. Z powodu wydarzeń z 11-go Września pozbawiono cię części praw obywatelskich, po to żeby zwalczać terror – terror USA przeciwko wolnym krajom i obywatelom tego świata….. Wyślij kopie tego artykułu do ludzi a zobaczysz więcej odpowiedzi, choćby takich jak ta:

 

 

 

 

 9-11 Krecia robota, WTC wysadzono z uzyciem broni atomowej!

 

 

 

 

Noty końcowe:

 

[1] Lombardie, Kristen: “Death by Dust” on VillageVoice.com:

http://www.villagevoice.com/news/0648,lombardi,75156,2.html

 

2 Ibid, S5.

 

3 Wszystko o Mr. John Walcott – przeszedł operacje przeszczepu szpiku kostnego: http://www.nypost.com/seven/12172007/news/regionalnews/9_11_hero_meets_his_cell_mate_11157.htm  

Lub

http://nypost.com/2007/12/17/911-hero-meets-his-cell-mate/

 

 jeszcze jedna szokująca historia:

http://abcnews.go.com/US/Story?id=2408066&page=1

 

4 Rodrick, Steven: “Rudy Tuesday” from NYmag.com 25.02.07:

http://nymag.com/news/features/28517/

 

 

 

Dalsze  linki:

 

Aktualne informacjie (zawierające dane kontaktowe Autora, ostatnio publikowane materiały, informacje dotyczące dotacji) [dostęp do niektórych stronek może być blokowany w waszym kraju przez policje, dlatego stronki mogą być dostępne tylko za pomocą proxy]:

 

http://www.dkhalezov.com              

http://www.911thology.com           

http://www.911thology.co                             

http://www.911thology.org              

http://www.911thology.net             

http://www.911thology.info          

http://www.911thology.biz               

http://www.911thology.ru               

http://www.911thology.de

http://www.911thology.pl                  

http://www.911thology.fr                  

http://www.911thology.es              

http://www.911thology.it

http://www.911thology-arabic.com  

http://www.911thology-farsi.com   

http://www.911thology-turkish.com 

http://www.911thology-thai.com             

            

        

żeby ściągnąć video i pliki:   http://911-truth.net

 

 

Kanał YouTube:  http://www.youtube.com/user/DimitriKhalezov

 

 

TO HOME PAGE

 

 

Polskie tłumaczenie jeszcze jednego mojego artykułu – tym razem dotyczacego tzw. Bio-terroryzmu z użyciem “Antrax letters” (listy z wąglikiem), ktore były wysyłane przez “Muzułmańskich terrorystów”, jest gotowe i dostepne do pobrania za pomoca poniższych linków:

 

http://www.911thology.pl/anthrax.html

http://www.911-truth.net/911_Anthrax_Attacks_Dimitri_Khalezov_Polish.doc   

http://www.911-truth.net/911_Anthrax_Attacks_Dimitri_Khalezov_Polish.pdf

 

http://www.911thology.com/anthrax.html

http://www.911-truth.net/911_Anthrax_Attacks_Dimitri_Khalezov_English.doc

http://www.911-truth.net/911_Anthrax_Attacks_Dimitri_Khalezov_English.pdf

 

 

Dodatkowo miło mi poinformować Państwa, że pełna wersja mojej ksiązki jest juz dostepna do pobrania w języku angielskim. Link do pobrania znajdziecie na stronie: http://www.911thology.com

 

 

Jeśli chcecie zadac pytania w języku polskim, dotyczące wydarzeń z 11-go września i ich konsekwencji, możecie Państwo pisać do osoby, która tłumaczyła ten artykuł. Dodatkowo – jestem w stałym kontakcie z autorem – Dmitrijem Khalezov’em. Oto mój e-mail:

 

 

Tłumaczył: Darius

 

Korekta: Halinka

 

 

Angielska, Polska, Czeska, Słowacka, Niemiecka, dodatkowo Perska, Arabska, Hebrajska, Turecka, Pasztuńska, Urdu, Tailandzka, Rosyjska, Francuska, Szwedzka, Hiszpańska, Włoska, Chińska, Japońska, wersje tego artykułu w formatach MS Word i PDF dostępne za pomocą poniższych linków:

 

http://www.911-truth.net/11th_of_September-the_Third_Truth_NEXUS_magazine_English.doc 

http://www.911-truth.net/11th_of_September-the_Third_Truth_NEXUS_magazine_English.pdf

http://www.911-truth.net/11th_of_September-the_Third_Truth_NEXUS_magazine_English_pictures_used.zip

 

http://www.911-truth.net/11th_of_September-the_Third_Truth_NEXUS_magazine_Polish.doc  

http://www.911-truth.net/11th_of_September-the_Third_Truth_NEXUS_magazine_Polish.pdf

http://www.911-truth.net/11th_of_September-the_Third_Truth_NEXUS_magazine_Polish_pictures_used.zip

 

http://www.911-truth.net/11th_of_September-the_Third_Truth_NEXUS_magazine_Farsi.doc  

http://www.911-truth.net/11th_of_September-the_Third_Truth_NEXUS_magazine_Farsi.pdf 

http://www.911-truth.net/11th_of_September-the_Third_Truth_NEXUS_magazine_Arabic.doc 

http://www.911-truth.net/11th_of_September-the_Third_Truth_NEXUS_magazine_Arabic.pdf 

http://www.911-truth.net/11th_of_September-the_Third_Truth_NEXUS_magazine_Hebrew.doc  

http://www.911-truth.net/11th_of_September-the_Third_Truth_NEXUS_magazine_Hebrew.pdf

http://www.911-truth.net/11th_of_September-the_Third_Truth_NEXUS_magazine_Pushto.doc 

 http://www.911-truth.net/11th_of_September-the_Third_Truth_NEXUS_magazine_Pushto.pdf 

http://www.911-truth.net/11th_of_September-the_Third_Truth_NEXUS_magazine_Urdu.doc  

http://www.911-truth.net/11th_of_September-the_Third_Truth_NEXUS_magazine_Urdu.pdf

http://www.911-truth.net/11th_of_September-the_Third_Truth_NEXUS_magazine_Turkish.doc

http://www.911-truth.net/11th_of_September-the_Third_Truth_NEXUS_magazine_Turkish.pdf

http://www.911-truth.net/11th_of_September-the_Third_Truth_NEXUS_magazine_Spanish.doc  

http://www.911-truth.net/11th_of_September-the_Third_Truth_NEXUS_magazine_Spanish.pdf  

http://www.911-truth.net/11th_of_September-the_Third_Truth_NEXUS_magazine_French.doc  

http://www.911-truth.net/11th_of_September-the_Third_Truth_NEXUS_magazine_French.pdf

http://www.911-truth.net/11th_of_September-the_Third_Truth_NEXUS_magazine_German.doc  

http://www.911-truth.net/11th_of_September-the_Third_Truth_NEXUS_magazine_German.pdf

http://www.911-truth.net/11th_of_September-the_Third_Truth_NEXUS_magazine_Italian.doc  

http://www.911-truth.net/11th_of_September-the_Third_Truth_NEXUS_magazine_Italian.pdf   

http://www.911-truth.net/11th_of_September-the_Third_Truth_NEXUS_magazine_Portuguese.doc 

http://www.911-truth.net/11th_of_September-the_Third_Truth_NEXUS_magazine_Portuguese.pdf 

http://www.911-truth.net/11th_of_September-the_Third_Truth_NEXUS_magazine_Dutch.pdf 

http://www.911-truth.net/11th_of_September-the_Third_Truth_NEXUS_magazine_Dutch.doc 

http://www.911-truth.net/11th_of_September-the_Third_Truth_NEXUS_magazine_Swedish.pdf 

http://www.911-truth.net/11th_of_September-the_Third_Truth_NEXUS_magazine_Swedish.doc

http://www.911-truth.net/11th_of_September-the_Third_Truth_NEXUS_magazine_Russian.doc  

http://www.911-truth.net/11th_of_September-the_Third_Truth_NEXUS_magazine_Russian.pdf 

http://www.911-truth.net/11th_of_September-the_Third_Truth_NEXUS_magazine_Czech.doc  

http://www.911-truth.net/11th_of_September-the_Third_Truth_NEXUS_magazine_Czech.pdf   

http://www.911-truth.net/11th_of_September-the_Third_Truth_NEXUS_magazine_Slovak.doc  

http://www.911-truth.net/11th_of_September-the_Third_Truth_NEXUS_magazine_Slovak.pdf 

http://www.911-truth.net/11th_of_September-the_Third_Truth_NEXUS_magazine_Bulgarian.doc  

http://www.911-truth.net/11th_of_September-the_Third_Truth_NEXUS_magazine_Bulgarian.pdf  

http://www.911-truth.net/11th_of_September-the_Third_Truth_NEXUS_magazine_Serbian.doc  

http://www.911-truth.net/11th_of_September-the_Third_Truth_NEXUS_magazine_Serbian.pdf 

http://www.911-truth.net/11th_of_September-the_Third_Truth_NEXUS_magazine_Greek.doc  

http://www.911-truth.net/11th_of_September-the_Third_Truth_NEXUS_magazine_Greek.pdf 

http://www.911-truth.net/11th_of_September-the_Third_Truth_NEXUS_magazine_Thai.doc 

http://www.911-truth.net/11th_of_September-the_Third_Truth_NEXUS_magazine_Thai.pdf 

http://www.911-truth.net/11th_of_September-the_Third_Truth_NEXUS_magazine_Chinese_Simplified.doc  

http://www.911-truth.net/11th_of_September-the_Third_Truth_NEXUS_magazine_Chinese_Simplified.pdf 

http://www.911-truth.net/11th_of_September-the_Third_Truth_NEXUS_magazine_Chinese_Traditional.doc 

http://www.911-truth.net/11th_of_September-the_Third_Truth_NEXUS_magazine_Chinese_Traditional.pdf 

http://www.911-truth.net/11th_of_September-the_Third_Truth_NEXUS_magazine_Korean.doc  

http://www.911-truth.net/11th_of_September-the_Third_Truth_NEXUS_magazine_Korean.pdf

http://www.911-truth.net/11th_of_September-the_Third_Truth_NEXUS_magazine_Japanese.doc

http://www.911-truth.net/11th_of_September-the_Third_Truth_NEXUS_magazine_Japanese.pdf


 

 

 

 

TO HOME PAGE

 

 

HIT COUNTER:

??????? ????????? Counter.CO.KZ

 

 



[1] Pełną treść artykułu, na który powołuje się autor znajdziesz tutaj: http://www.villagevoice.com/news/0648,lombardi,75156,2.html

[2] Ibid., S.5

[3] Pełna historia John’a Walcott’a dostepna jest tutaj:

http://nypost.com/2007/12/17/911-hero-meets-his-cell-mate/  

I jeszcze jedna szokujaca historia: http://abcnews.go.com/US/Story?id=2408066&page=1